Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 19204681

Topnienie lodu zagraża polarnym lisom
poniedziałek 2008-07-21
Naukowcy śledzili drogi 14 młodych lisów, które miały przeżyć pierwszą arktyczną zimę na Alasce, gdzie temperatura spada do minus 30 stopni i panuje noc polarna. Przeżyły tylko trzy, które wędrowały przez zamarznięte morze, szukając resztek po upolowanych przez niedźwiedzie fokach. 11 lisów, które zostały na lądzie, zginęło.

Zdaniem naukowców, którzy piszą o tym w czasopiśmie "Polar Biology", wędrówka taka pomaga lisom przetrwać: na lodzie jest mniej zagrażających im drapieżników i łatwiej znaleźć pożywienie.

Tymczasem pokrywa lodowa Arktyki topnieje. Powierzchnia lodu w ostatnich latach drastycznie się kurczy i tego lata padnie kolejny rekord - podaje gazeta.

Jak informowali w tym tygodniu eksperci, pora topnienia lodu nadeszła w Arktyce o wiele wcześniej.

Nathan Pamperin z wydziału biologii i przyrody w alaskańskim Uniwersytecie Fairbanks, który badał polarne lisy, ocenia, że te z nich, które zwykle wędrują po skutym lądem morzu, na lądzie będą miały o wiele trudniejsze warunki i tym samym prawdopodobnie mniejsze szanse przeżycia.

Lisie tropy polarnicy widywali w pobliżu bieguna, ale jak dotąd nie spodziewano się, że zwierzęta te spędzają tak dużą część roku daleko od wybrzeża - powiedział Pamperin. Badane lisy, które przeżyły zimę, spędziły pięć miesięcy na zamarzniętym morzu, pokonując 1700 mil.

Badacze zauważają, że "ostatnio wiele uwagi poświęcano skutkom topnienia lodów arktycznych, zagrażającym niedźwiedziom polarnym. Jeśli przyszłe pokolenia lisów polarnych stracą dostęp do lodu na morzu, pierwszym negatywnym skutkiem będzie zmniejszenie ich szans na przeżycie zimy i reprodukcję".

Lisy są w mniejszym stopniu zagrożone niż niedźwiedzie, ponieważ mogą zdobyć pożywienie na lądzie. To z kolei może spowodować ich pojawianie się wokół ludzkich siedzib, co zwiększy prawdopodobieństwo konfliktów na linii ludzie - dzika przyroda.
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Dowiedz się więcej o wymieraniu gatunków spowodowanym zmianami klimatu.

Co możesz zrobić dla klimatu?
Komentarze użytkowników
 Arkadiusz S.~2008-07-21 11:25:36217.98.12.253
Treść

W czasopiśmie GEOPHYSICAL Research Letters, (VOL. 33, 2006) znajduje się artykuł:
(napisany przez pracowników naukowych: Los Alamos National Laboratory (USA) i Wydziału Fizyki i Nauk o Atmosferze, U.D., Halifax, (Kanada).

“Greenland warming of 1920–1930 and 1995–2005”

…i jest tam takie zdanie:

„Temperatura wzrastała [na Grenlandii] w dwóch powyższych okresach ocieplenia o podobne wielkości […], jednak wskaźnik ocieplenia w 1920-1930 był o około 50% WYŻSZY niż w latach 1995-2005.”

… a co do tego mają lisy polarne…?,

Różne strony internetowe podają następujące informacje o tychże lisach:
„Żywi się ptakami (szczególnie ich pisklętami), małymi ssakami (np. lemingami), jajami, rybami i padliną…”
„W zimie polują na zające i zjadają resztki pozostawione przez niedźwiedzie polarne.”

…a zające:

A o zającu arktycznym i bielaku - GŁÓWNYM POŻYWIENIU ZIMOWYM lisów (korelacja między liczebnościami - w modelu oscylacyjnym: drapieżca ofiara, jest tutaj prawie całkowita) pisze się tak:
„Populacje bielaka w zwartej części areału charakteryzują się występowaniem cyklicznych zmian liczebności, które mają miejsce co 4-5 lat. Z cyklami tymi na północy związane są fluktuacje liczebności wielu drapieżców, jak lis…”
..........................................................................
Zające to więc 90 kilka % pokarmu zimowego lisów w przeciętne lata, padlina to normalnie ledwie kilka % - z konieczności stanowi główny pokarm jedynie w bardzo ostre zimy…

Co ciekawe im liczniejsze są zimą zające tym liczniejsze odchowanie polarnych „lisków” z ostatnich miotów...
…a do poszukiwania pokarmu zające Arktyki są znakomicie wyposażone: „Szponiaste pazury zajęcy polarnych, zwłaszcza tych z otwartych mroźnych przestrzeni, są wydłużone i zakrzywione. Zające wykorzystują te potężne narzędzia do kopania w twardej pokrywie zlodowaconego śniegu.” (żywią się wydobywanymi z pod śniegu porostami, mchami, skalnicami, wrzosowatymi itp.).
Ponadto taki zając: „W okresie zimowym, w poszukiwaniu pokarmu, pokonuje dystanse nawet do kilku kilometrów dziennie.”
Mimo to, gdy pokrywa śniegu jest zbyt mocno zmrożona (np. w 2007/2008, gdy nie tylko zima ale i jesień były wyjątkowo mroźne w terenach arktycznych: Syberia - temperatury spadały poniżej - 60oC) to ich liczebność drastycznie spada, a z kolei ROŚNIE GDY ZIMY SĄ NIETYPOWO CIEPŁE (łatwa dostępność pokarmu, mniejsze straty energii na poszukiwanie pokarmu i ogrzewanie ciała)…
..................................................................................
Liczebność zajęcy jest silnie skorelowana z pogodą w zimie - IM CIEPLEJ TYM ZAJĘCY JEST WIĘCEJ. Dopiero po 2 - 3 ciepłych z kolei arktycznych zimach, następuje silny wzrost liczebności lisów polarnych i związany z tym spadek bez względu na pogodę zimą, liczebności zajęcy…
............................................................................
To dlatego 11 lisków z miotu badanego przez Brytyjczyków, które nie poszły za niedźwiedziami (poszło 3) zginęło - bo nie było zajęcy..., które nie mogły dostać się do np. chrobotków będących pod ekstremalnie zlodzonym śniegiem…

Dlaczego naukowcy tacy jak Nathan Pamperin, nie mówią tego co powyżej - choćby dla pełności - jasności obrazu...?
- dołączają do grona „wyłudzaczy” z IPCC?

P.S. W USA niedawno opublikowano artykuł, mówiący ni mniej ni więcej, tylko że obecne ocieplenie spowodowało wśród amerykanów znaczący wzrost zachorowalności na kamicę nerkową…
…jak mu się przyjrzeli znani już czytelnikom strony KDZ (z mych komentarzy) naukowcy - statystycy, to okazało się, że błędy tych z kolei „wyłudzaczy”; w obliczeniach statystycznych były na poziomie (lub poniżej) uczniów z gimnazjum…