Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 18529640

W Białym Domu o przyszłości klimatu

(29.09/21:00) - Jesień mija pod znakiem gorących dyskusji o zmianach klimatycznych i wcale nie są to obrady lokalne, ale na naprawdę wysokim szczeblu. Na pierwszy ogień poszły Stany Zjednoczone, które w tym tygodniu przeprowadziły już dwie poważne debaty o przyszłości ziemskiego klimatu. Najpierw na początku tygodnia o klimacie rozmawiano na forum ONZ w Nowym Jorku, a przez ostatnie 2 dni również w Białym Domu w Waszyngtonie. Na tym drugim spotkaniu z prezydentem George'm W. Bush'em stawili się najważniejsi oficjele z Australii, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Indii, Włoch, Indonezji, Japonii, Meksyku, Rosji, Republiki Południowej Afryki, Korei Południowej, Unii Europejskiej oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wybrani zostali oni nie przypadkowo, gdyż każdy z tych krajów zaliczany jest do grupy największych emitentów gazów cieplarnianych na naszej planecie. Podczas obrad prezydent USA podkreślił iż należy nadal ograniczać emisję gazów szklarniowych, ale każdy kraj powinien to robić na własną rękę i w żadnym razie nie pod przymusem. To oznacza, że Bush w dalszym ciągu podtrzymuje swoje zdanie względem nie ratyfikowania Protokołu z Kioto. Bush liczy na to, że każdy kraj tak skoreluje ze sobą rozwój gospodarki i ograniczanie emisji gazów, aby nikomu to nie zaszkodziło. Oczywiście ograniczyć emisji gazów szkodliwych dla ziemskiej atmosfery nie można, jeśli nie zamknie się zakładów przemysłowych i nie zmniejszy produkcji, co z kolei powoduje spowolnienie rozwoju gospodarczego. ONZ nie jest zadowolona z postawy Bush'a i wciąż podkreśla, że taka "wolna amerykanka" w kwestii spowolnienia postępu zmian klimatycznych może się bardzo źle skończyć dla nas wszystkich. Obecnie trwają już przygotowania do zapowiadanej na grudzień konferencji klimatycznej ONZ, która ma się odbyć w turystycznym kurorcie na wyspie Bali w Indonezji. To będzie wielkie wydarzenie, gdyż po raz pierwszy o zmianach klimatycznych, które mają wpływ na życie każdego człowieka na naszej planecie, będzie się mówić w tak otwarty sposób. Kompromis będzie osiągany wolnymi krokami, głównie podczas szczytów państw grupy G-8, które nie tylko posiadają najsilniej rozwiniętą gospodarkę, ale również są największymi eimitentami gazów cieplarnianych w skali świata. To od nich będą zależeć dalsze losy dokumentów będących następcami Protokołu z Kioto.