Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem

Często słyszy się, że ilości CO2 emitowane do atmosfery przez ludzi są znikome z emisjami ze źródeł naturalnych. To prawda – ludzie emitują do atmosfery zaledwie 3% CO2 emitowanego ze źródeł naturalnych. Ale tym naturalnym emisjom towarzyszy też pochłanianie. Naturalne mechanizmy emisji i absorpcji są bardzo zrównoważone.

 


www.visionlearning.com

 

Cykl węglowy. Wartości są podane w gigatonach (miliardach ton). Uwaga: wartości dotyczą węgla, aby przeliczyć je na ilości CO2, należy je przemnożyć przez 3,66 (stosunek masy molowej CO2 – 44g/mol i węgla – 12g/mol)

 

Na rysunku widać, że emisja CO2 ze spalania paliw kopalnych jest o rząd wielkości mniejsza od ilości CO2 emitowanych przez oceany lub rośliny. Jednak dwutlenek węgla wysyłany do atmosfery przez ludzi stanowi stałą, niezbilansowaną nadwyżkę. Co ciekawe, jeśli policzy się, jak rosłaby zawartość CO2 w atmosferze, gdyby nasza emisja w całości gromadziła się w atmosferze, wzrost byłby 2 razy szybszy. Na szczęście duża część naszej emisji jest usuwana z atmosfery, w większości przez absorpcję dwutlenku węgla przez oceany. Co bardzo groźne, naukowcy uważają, że w miarę wzrostu temperatury te mechanizmy bezpieczeństwa usuwające dwutlenek węgla z atmosfery zaczną słabnąć, a za to możliwy jest dodatkowy wzrost ilości gazów cieplarnianych w atmosferze, m.in. w związku z uwolnieniem olbrzymich pokładów metanu i dwutlenku węgla, obecnie uwięzionych w rozmrażającej się szybko wiecznej zmarzlinie.

Warto zaznaczyć, że obwiniane o emisję CO2 wulkany nie zasługują na tę reputację. Wulkany wyrzucają do atmosfery około 150 razy mniej CO2 niż ludzie. Inaczej mówiąc, 20 milionów samochodów wysyła do atmosfery w ciągu roku tyle samo CO2 co wszystkie wulkany świata. Oczywiście, wybuch wulkanu jest potężny i robi wrażenie, ale pod względem emisji dwutlenku węgla nawet największe wybuchy wulkanów, nie mogą się równać z nami. Wulkany, owszem, wpływają na pogodę na Ziemi wyrzucając z siebie wielkie ilości pyłów i tlenków siarki, ale prowadzi to do obniżania temperatury atmosfery.

 

Więcej informacji w tym klimacie ...
Komentarze użytkowników
 Arkadiusz S.~2008-04-16 13:04:44217.98.12.253
Treść

Metan w morzu…?
… przecież to „bomba ekologiczna”, bo: „w oceanach zalegają… …ogromne zasoby energii, stanowiące jednocześnie potencjalną bombę ekologiczną, gdyż w razie naturalnego rozkładu tylko niewielkiej części klatratów uwolnione zostaną gigantyczne ilości metanu.” (z Skład chemiczny wody morskiej - awans.szkola.pl). Dr Ryszkiewicz (w Wiedzy i życiu 12/2001) pisze w artykule Ziemia i życie - kronika: klatraty i dziś stanowią potencjalnie największe zagrożenie dla naszego klimatu: uwięziony w nich metan pozostaje na dnie oceanu pod wpływem ciśnienia wody, a na obszarach arktycznych jest stabilny dzięki istnieniu wiecznej marzłoci. Jeśli ta równowaga zostanie naruszona, ogromne bąble metanu wypuszczone do atmosfery mogą wywołać efekt domina: więcej metanu wzmocni efekt szklarni, a wyższa temperatura spowoduje roztopienie wiecznej zmarzliny, a więc do atmosfery dostanie się jeszcze więcej metanu...”. Intuicyjnie, „zdroworozsądkowo” wszystko jest poprawnie, ale…,
tyle że…
…na stronie www.biotechnolog.net w artykule Nowe dane na temat usuwania metanu z oceanów przez mikroorganizmy (21.01.2008) Marta Warasińska pisze (za Environmental Microbiology), że: „Beztlenowe utlenianie metanu pełni bardzo ważną rolę w regulacji jego ilości w oceanach, a więc stanowi także znaczną część globalnych cykli obiegu metanu i węgla.” Dalej wyjaśnia: „zgrupowanie mikroorganizmów obejmuje archeony, które zużywają metan, aby pozyskać energię oraz bakterie, które w tym samym redukują siarczany.”, „Zużywające metan archeony znadują się wewnątrz, otoczone przez bakterie redukujące siarczany.”, „Ich rola w usuwaniu metanu przez te organizmy jest ogromna - badacze szacują, że bez nich temperatura atmosfery byłaby wyższą o jakieś 10 stopni Celsjusza. Przy modelowaniu klimatu na ogół uwzględnia się tylko metan produkowany przez jeziora i bagna, jako dominujacy gaz cieplarniany. Nie bierze się [więc] pod uwagę metanu pochodzenia oceanicznego, ale nie jest to konieczne, ponieważ jego większość jest usuwana przez mikroorganizmy zanim opuści osady.”…,

 Arkadiusz S.~2008-04-16 13:02:40217.98.12.253
Treść
… „w oceanach zalegają… …ogromne zasoby energii, stanowiące jednocześnie potencjalną bombę ekologiczną, gdyż w razie naturalnego rozkładu tylko niewielkiej części klatratów uwolnione zostaną gigantyczne ilości metanu.” (z Skład chemiczny wody morskiej - awans.szkola.pl). Dr Ryszkiewicz (w Wiedzy i życiu 12/2001) pisze w artykule Ziemia i życie - kronika: "klatraty i dziś stanowią potencjalnie największe zagrożenie dla naszego klimatu: uwięziony w nich metan pozostaje na dnie oceanu pod wpływem ciśnienia wody, a na obszarach arktycznych jest stabilny dzięki istnieniu wiecznej marzłoci. Jeśli ta równowaga zostanie naruszona, ogromne bąble metanu wypuszczone do atmosfery mogą wywołać efekt domina: więcej metanu wzmocni efekt szklarni, a wyższa temperatura spowoduje roztopienie wiecznej zmarzliny, a więc do atmosfery dostanie się jeszcze więcej metanu...”.

Intuicyjnie, „zdroworozsądkowo”, wszystko jest poprawnie, ale…,
...tyle że drobiazg...
...niezgodne z prawdą…

…na stronie www.biotechnolog.net w artykule Nowe dane na temat usuwania metanu z oceanów przez mikroorganizmy (21.01.2008) Marta Warasińska pisze (za Environmental Microbiology), że:
„Beztlenowe utlenianie metanu pełni bardzo ważną rolę w regulacji jego ilości w oceanach, a więc stanowi także znaczną część globalnych cykli obiegu metanu i węgla.”
Dalej wyjaśnia: „zgrupowanie mikroorganizmów obejmuje archeony, które zużywają metan, aby pozyskać energię oraz bakterie, które w tym samym redukują siarczany.”, „Zużywające metan archeony znadują się wewnątrz, otoczone przez bakterie redukujące siarczany.”, „Ich rola w usuwaniu metanu przez te organizmy jest ogromna - badacze szacują, że bez nich temperatura atmosfery byłaby wyższą o jakieś 10 stopni Celsjusza."
............................................................................................................................
"Przy modelowaniu klimatu na ogół uwzględnia się tylko metan produkowany przez jeziora i bagna, jako dominujący gaz cieplarniany. Nie bierze się [więc] pod uwagę metanu pochodzenia oceanicznego, ale nie jest to konieczne [...], ponieważ jego większość jest usuwana przez mikroorganizmy zanim opuści osady.”…,

...ot kolejny "drobiazg" zmieciony pod dywan IV raportu IPCC...