AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28456243
Pierwsze kroki Indii zapobiegające ociepleniu klimatu
czwartek 2008-04-03
W dodatku podczas ogólnokrajowej akcji w ciągu jednego dnia zostanie zasadzonych 10 milionów drzew. Jak na warunki zaludnienia Indii to niestety mało, gdyż kraj ten zamieszkują ponad miliard ludzi, co stanowi aż 17 procent całej populacji świata.
Jednego jednak w projekcie zazieleniania Indii nie można znaleźć, a mianowicie stopnia ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. To właśnie na tym najbardziej zależy Organizacji Narodów Zjednoczonych i to również jest głównie założenie słynnego Protokołu z Kioto. Bez ograniczenia emisji dwutlenku węgla samo zasadzenia milionów drzew na niewiele się zda, zwłaszcza, że gospodarka Indii nigdy tak dobrze się nie rozwijała i zamiast ograniczeń, politycy chcieliby zwiększać emisję gazów cieplarnianych.
Najbardziej kluczowym regionem Indii jest stan Uttar Pradeś położony u południowych stóp Himalajów. To jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na całej Ziemi. W jednym tylko stanie mieszka ponad 100 milionów ludzi. Działalność mieszkańców jest widoczna gołym okiem, można ją również bez problemu dostrzec na zdjęciu satelitarnym, które zamieszczamy pod artykułem. Nawet jeśli są wśród nas tacy, którzy są zdania, że człowiek nie ma wpływu na ziemski klimat, muszą się oni zgodzić z tym iż smog jaki produkują miliony ludzi na północy Indii wpływa na ich codzienne życie. Według statystyk ONZ każdego roku w stanie Uttar Pradeś aż 10 milionów ludzi umiera na skutek zanieczyszczenia powietrza.
Jednego jednak w projekcie zazieleniania Indii nie można znaleźć, a mianowicie stopnia ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. To właśnie na tym najbardziej zależy Organizacji Narodów Zjednoczonych i to również jest głównie założenie słynnego Protokołu z Kioto. Bez ograniczenia emisji dwutlenku węgla samo zasadzenia milionów drzew na niewiele się zda, zwłaszcza, że gospodarka Indii nigdy tak dobrze się nie rozwijała i zamiast ograniczeń, politycy chcieliby zwiększać emisję gazów cieplarnianych.
Najbardziej kluczowym regionem Indii jest stan Uttar Pradeś położony u południowych stóp Himalajów. To jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na całej Ziemi. W jednym tylko stanie mieszka ponad 100 milionów ludzi. Działalność mieszkańców jest widoczna gołym okiem, można ją również bez problemu dostrzec na zdjęciu satelitarnym, które zamieszczamy pod artykułem. Nawet jeśli są wśród nas tacy, którzy są zdania, że człowiek nie ma wpływu na ziemski klimat, muszą się oni zgodzić z tym iż smog jaki produkują miliony ludzi na północy Indii wpływa na ich codzienne życie. Według statystyk ONZ każdego roku w stanie Uttar Pradeś aż 10 milionów ludzi umiera na skutek zanieczyszczenia powietrza.
Czytaj, kto emituje najwięcej dwutlenku węgla.
źródło: twojapogoda.pl







Smog jako m. in. tzw. aerozol ciemny jest znacznie niebezpieczniejszy niż efekt cieplarniany. Zresztą każdy aerozol nieco ciemniejszy od śniegu może być daleko bardziej katastrofalny dla lądolodów np. Antarktydy i Grenlandii, niż rozbudowujący w gruncie rzeczy ląddolody obecny efekt cieplarniany.
Tak było w latach 70-tych gdy to kraje bogate były głównym "producentem" smogu. Wówczas lodowce szelfowe Antarktyki były najmniejsze i "najchudsze" w historii naszej cywilizacji do dnia dzisiejszego włącznie.
Niech Indie zajmą się więc najpierw lepiej montażem elektrofiltrów na kominach swych elektrowni..., a później lasami, bo IPCC jak zwykle o wszystko oskarży CO2...
P.S. Nie jestem przedstawicielem producentów takowych elektrofiltrów nawet nie wiem kto je produkuje.
hmmm to 150 tys km2 - prawie pol Polski.
Olbrzymie przedwsięwzięcie godne podziwu. Jakby u nas pol jakiegos wojewodztwa zasadzili to bylby cud - no ale coz