Papież zauważył, że największe zagrożenie dla świata stanowi konsumpcjonizm, który przyczynia się do wycinania lasów i pustoszenia oceanów. Powiedział także, że blizny po ranach zadanych przez człowieka naszej planecie widoczne są z pokładu samolotu. Papież spotkał się z ponad 150 tysiącami młodych ludzi na molo, aby być bliżej przyrody, bliżej oceanu. Zgodnie z zapowiedziami podczas spotkania z premierem Australii Benedykt XVI poprosił o zastanowienie się, jaki świat będziemy w stanie przekazać następnym pokoleniom. Jednocześnie papież bardzo ciepło wypowiadał się o dotychczasowych dokonaniach Australii w kwestii ograniczania ocieplenia klimatu.
Przypomnijmy, że po wielu latach obojętności wobec Protokołu z Kioto, tuż po wyborach nowy premier Kevin Rudd, pod koniec ubiegłego roku, natychmiast go ratyfikował, tym samym zobowiązując kraj do stopniowego ograniczania emisji do atmosfery gazów cieplarnianych odpowiedzialnych za postępowanie zmian klimatycznych.
Papież zanim przybył do Sydney spędził kilka dni w Górach Błękitnych, gdzie miał możliwość podziwiania australijskiej zimy. To właśnie tam przygotowywał się do Światowych Dni Młodzieży.
Wizyta papieża w Australii to pierwsze wydarzenie dotyczące tematu zmian klimatycznych po spotkaniu grupy G-8 w Japonii, gdzie ustalono, że do 2050 roku światowe mocarstwa muszą ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 50 procent. W kolejnych dniach papież nadal będzie rozmawiać z młodzieżą na temat przyszłości naszej planety.
źródło: twojapogoda.pl







No dobrze...,
...ale antropogeniczny CO2 wchodzi w skład jednorodnego "Keeling'owskiego" strumienia...
...konieczne za to są nowe (dawne są zbyt cząstkowe i niejednoznaczne) dokładne i żmudne badania gleby (z satelity ewapotranspiracja pokazuje tylko początkową dekompozycję) - badania jak wpływa stężenie CO2 na aktywność "mikrobów" gleby przy danej temperaturze.
Wiem, że takie są prowadzone, ale nie udało mi się znaleźć jeszcze wyników.
Bardziej niż to skąd pochodzi CO2 ważniejsze jest bowiem gdzie i jak kończy...
Tłumacz elektroniczny Google (z którego dla oszczędności czasu nieraz korzystam) fajnie to tłumaczy: "zlewozmywaki"...
Czy dawniej masa roślinności na Ziemi mogła być wielokrotnie większa od obecnej i czy niedobór CO2 może limitować produkcję pierwotną?
- "oto jest pytanie..."
IPCC tłumaczy nam, że blisko połowa odludzkiego CO2 odkładać się może na nawet do 1000 lat w atmosferze...
Ekspert IPCC Osborn mówi przy tym, że nie mają tutaj znaczenia odczyty stężeń CO2 z rdzeni lodowych, ale...
...ale tylko na ich podstawie można założyć, że tenże gaz jak i inne GHG, będą odkładać się w atmosferze na tyleż lat.
W tej chwili są prowadzone badania nad dawnymi stężeniem CO2 w atmosferze w oparciu o stosunek izotopów boru - B10/B11 w kopalnych osadach - może od wyników tych badań uzależnimy nasze wspólne deklaracje członkowskie?
We wstępnym omówieniu tej metody i jej kalibracji (2005) przedstawiono metodę (porównanie do pCO2 w rdzeniu Vostok).
Nie znalazłem publikacji o wynikach, jeśli jednak będą znacząco różne w zakresie wahań stężeń GHG: osady - rdzeń..., to będzie to jednocześnie dobrym wyznacznikiem przy jakich stężeniach CO2 i temperaturach, "zlewozmywaki" usuwają cały uważany dotąd za niezbilansowany dwutlenek węgla z atmosfery.
Badania szparek wskazują, że już przy stężeniach w granicach obecnych, ujemne sprzężenia zwrotne (szczególnie tajga iglasta wchodząca w miejsce tundry, zwiększać ma swoją produkcję pierwotną o 72%; a zbiorowiska trawiaste i pola uprawne kilkakrotnie akumulację w glebie...) znacząco logarytmizują - ograniczają wzrost dalszego odkładania CO2 w atmosferze;
Natomiast badania rdzeni lodowych, wskazują, że jeśli już w ogóle, to zahamowanie odkładania węgla w atmosferze nastąpi przy stężeniach ok 1500 - 2000ppmv CO2.
Niech wiec bor w planktonicznych kopalnych Foraminifera da odpowiedź...
Jak na tak dla IPCC - wówczas zamilknę...
- no chyba, że znów ukaże się taki artykuł jak ten o "liskach" polarnych, całkowicie ignorujący dotychczasową wiedzę o życiu i biotopie opisywanych zwierząt...
P.S. Ale...,
...myślę, że chyba nam obu drogi Dragonie (a za pewne i kościołowi, i Papieżowi) nie zależy, by nas popierali ludzie o mentalności ocierającej się o tą gwardzistów z Pasdaranu, czy palestyńskich mudżahedinów...
Fakt, że, jak Cię znam, nie zniechęci Cię to... w końcu Galileusz i inni geniusze byli w mniejszości, nie? Może faktycznie musi przyjść pokolenie Jakuba i zastąpić pokolenie "kopalne", żeby coś się na tym świecie zmieniło na lepsze.
Oczywiście, jak zaznaczasz, nie ma to jak "twarde dane naukowe".
Nawiązując do naszej naszej dyskusji na temat rosnącej koncentracji CO2, mam dla Ciebie dobre wiadomości:
no więc za kilka miesięcy, na początku 2009, na orbicie znajdą się dwa obserwatoria gazów cieplarnianych, japoński GOSAT i amerykański OCO:
GOSAT (Greengouse gases Oorbiting SATellite) http://www.gosat.nies.go.jp/index_e.html
OCO (Orbiting Carbon Observatory) http://oco.jpl.nasa.gov/
Pomiary powinny być na tyle dokładne, że wreszcie poznamy przepływy CO2 w atmosferze, a także źródła wydobywania się tego gazu i miejsca jego pochłaniania.
Czyli wreszcie będziesz miał twarde dane pokazujące, że to mikroby. I wtedy masz mnie w NIPCC - twarde dane mnie przekonają.
Ale co jeśli z pomiarów wyjdzie, że za wzrost koncentracji CO2 w atmosferze odpowiadają jednak nie Twoje mikroby a spalane przez ludzi paliwa kopalne i wylesianie? Nadal będziesz bronić swojej rzeczywistości wirtualnej? Czy jednak Ciebie twarde dane przekonają,, pogodzisz się z faktami i pomachasz NIPCC 'papa'..?
W końcu ponoć "tylko krowy nie zmieniają poglądów" :)
No to poczekajmy na dane pomiarowe i zobaczymy czy Ty do IPCC czy ja do NIPCC
Have a nice day
Inwektywy ?...
- ja też mogę zejść do tego poziomu drogi Jakubie...,
- tylko czy o to chodzi - i do czego to prowadzi...
Proszę o argumenty rzeczowe - konkretnie: na czym polegać ma ta moja "kompromitacja",
- punkt po punkcie Jakubie, to wtedy uczciwie odpowiem...
Na inwektywy i złośliwości ja tak samo mogę "dyskutować"... - i zaręczam Ci, i w tym będę dobry...
Jednak nie tędy chyba droga...
- i między innymi o tym mówi religia i kościół - a zwłaszcza ostatni Wielcy Papieże...
Próbowałeś dyskutować rzeczowo ze mną i z Kontrabass'em - nie straczyło argumentów ???
Jesteś młody, chcesz działać, tak jak zawsze wcześniej inni młodzi ludzie - i jest to twoje "święte prawo młodości"...
Jednak to my starsi odpowiadamy za to by te twoje dobre chęci nie "wybrukowały piekła"...,
...a zostały wykorzystane tylko i wyłącznie dla dobra "Świata i ludzkości", ale...
...ale nie grupy "wyłudzaczy", którzy pod szczytnymi hasłami, kryją "niechlujstwo" w badaniach naukowych, i zwykłą chęć łatwych zysków...
Widać tutaj jak wielka jest rola zwłaszcza tych, którzy strawili dziesiątki lat nad zgłębianiem tajemnic wiedzy, jaka ciąży na nich ODPOWIEDZIALNOŚĆ...
Czy myślisz, że np. młodzież chińska robiąca "rewolucje kulturalną" myślała, że robi coś złego ?
Czy to byli źli ludzie ?,
Czy raczej tylko przede wszystkim "niewłaściwie poinformowani"...?
Czy młodzież protestująca przeciw wojnie w Wietnamie wiedziała, że gdy Wietnam Poołudniowy przestanie dostawać dotacje, to spotka się z agresją Wietnamu Północnego, który otrzyma w tym samym czasie pomoc od Sowietów w wysokości ok. 6 miliardów dolarów?
...czy gdyby powiedziała im to J. Fonda (a wiedziała o tym !), to czy dalej protestowaliby przeciw udzielaniu pomocy południowemu Wietnamowi ?
Po drugie: czy gdyby wiedzieli o tym, to skazaliby 4 miliony południowych Wietnamczyków na reedukację, której nie przeżył co 4-5-ty?
Uczciwe SPORY na argumenty naukowe jeszcze nikomu nie zaszkodziły drogi Kubo - a ich brak - a i owszem tak, i to bardzo, - o czym aż za dobrze mówi nam historia wojen...
Papież jak każdy człowiek ma prawo do swoich poglądów na temat przyczyn ocieplania się klimatu...
Odkrywca właściwego znaczenia „Jasności - limitu Eddingtona” (zagadnienie o fundamentalnym znaczeniu dla astrofizyki) Nir Shaviv , zapytany w 2007 roku przez dziennikarza dlaczego dopiero ostatnimi laty stał się „sceptykiem”, odpowiedział:
„Kilka lat temu, gdyby zechciał mnie Pan zapytać jakie jest moje zdanie na temat co odpowiada za globalne ocieplenie, odpowiedziałbym:
- powiadam wam to CO2...
Dlaczego?
Ponieważ podobnie jak każdy inny człowiek w życiu publicznym i ja słuchałem tego, co media miały do powiedzenia...”