Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28468993

Energia z kiszonek i odpadów
czwartek 2008-08-14

– Wykorzystanie biomasy w małych, wydajnych jednostkach pozwoli na uzyskanie łącznej mocy rzędu 3 tys. MW – twierdzi Zbigniew Kamieński, dyrektor Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki.

Oprócz tego resortu w prace nad programem zaangażowane są także Ministerstwo Rolnictwa oraz – jak się dowiedziała „Rz” – cztery organizacje pozarządowe, a wiodącą rolę wśród nich odgrywa Stowarzyszenie Energii Odnawialnej. Te właśnie organizacje przekazały w lipcu do Ministerstwa Gospodarki projekt budowy biogazowni w każdej gminie. Resort nanosi teraz na ten program swoje uwagi.

Budowa 2,5 tys. zakładów produkujących energię z rolniczej biomasy będzie kosztowała 35 – 42 mld złotych. Zakłady te wymagają dwukrotnie więcej nakładów na 1 MW mocy niż farmy wiatrowe czy konwencjonalne elektrownie.

Realizacja programu będzie ogromnym wydatkiem, nawet jeżeli część kosztów pokryją fundusze Unii Europejskiej. Jednak gorącym zwolennikiem biogazowni jest minister rolnictwa Marek Sawicki. Budowa minielektrowni na biomasę ma bowiem przede wszystkim ożywić tereny wiejskie.

Stowarzyszenie Energii Odnawialnej oblicza, że pod uprawę roślin używanych w energetyce będzie można wykorzystać jedną trzecią terenów traktowanych teraz jako nieużytki. Biogazownie dadzą szansę na stworzenie na wsi dodatkowo 80 – 100 tysięcy miejsc pracy.

źródło: rp.pl

Czytaj więcej o odnawialnych źródłach energii.

Co możesz zrobić dla klimatu?