AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28469313
Pod Olsztynem powstał energooszczędny dom w systemie "zero energii"
czwartek 2009-01-29
Pod Olsztynem powstał pierwszy dom w systemie "zero energii" - czyli ze zintegrowanym systemem ogrzewania, klimatyzacji, wentylacji i podgrzewania wody użytkowej - poinformowała Katarzyna Capłap z Regionalnego Punktu Kontaktowego Programów Unii Europejskiej i Biura Współpracy z Zagranicą Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
Autorem rozwiązania jest przedsiębiorca budowlany inż. Wiesław Krawczyk.
Jak wyjaśniła Capłap, koncepcja łączy rozwiązania całkowicie nowatorskie z już znanymi. W efekcie powstał obiekt, którego budowa kosztowała o 10-15 proc. więcej niż budynku tradycyjnego, jednak którego koszty eksploatacyjne wynoszą około 40 zł miesięcznie. Zawarte są w tym opłaty za klimatyzację latem, ogrzewanie zimą oraz podgrzanie c.w.u. do temp. ok. 35 stopni Celsjusza. "Wszystkie wydatki wynoszą więc tyle samo, ile potrzeba na utrzymanie świecącej stale żarówki o mocy 150-180 W" - podkreśla.
Budynek w systemie "zero energii" wykonuje się jako bardzo szczelny "termos" - ściany i dach są grubo izolowane, nie ma mostków termicznych, wszystkie detale wykonane są z dużą starannością. Wentylację zapewnia kombinacja nagrzewania i klimatyzacji, działających w jednym systemie kanałów i zapewniających 24-krotną wymianę powietrza w ciągu doby w całym budynku. Powoduje to, że klasyczne wietrzenie poprzez otwieranie okien staje się zbędne. Zbędne są też kanały i kominy wentylacyjne.
Jak podkreśla Capłap, system wykorzystuje energię słoneczną, buforową termikę ziemi (tzw. energię geotermalną) oraz ciepło pasywne. Wszystkie jego elementy wzajemnie się przenikają tworząc unikalne, jednorodne i innowacyjne rozwiązanie nazwane przez jego twórcę systemem "zero energii".
Nowatorstwo koncepcji - dodaje Capłap - polega m.in. na kumulowaniu ciepła słonecznego w specjalnych akumulatorach ziemnych i wykorzystywaniu go w miarę potrzeby, czyli głównie jesienią i zimą, do ogrzewania. System dogrzewa wówczas ściany zewnętrzne budowli, a latem, gdy działa klimatyzacja, chłodzi je.
Głównym źródłem ciepła dostarczanego z zewnątrz jest słońce. Jednak, jak zauważa twórca, dwa zamontowane na dachu solary słoneczne nie mają wiele wspólnego z dostępnymi na rynku bateriami słonecznymi. Tworzy jej zintegrowany system rur polipropylenowych, ułożonych bezpośrednio pod dachem, dzięki czemu wyeliminowano efekt chłodzenia wiatrem, występujący w tradycyjnych solarach.
Niezwykle ważną rolę odgrywa także podziemny akumulator, umieszczony pod płytą fundamentową, który magazynuje niezużyty do bezpośredniego ogrzania budynku nadmiar energii oraz mechanizm podgrzewania ciepłej wody użytkowej. W budynku zastosowano też specjalny grzewczo-wentylacyjno-klimatyzacyjny obieg powietrza, składający się ze specjalnych wentylatorów "rura w rurze", separatorów powietrza i komór kierunku jego przepływu. Całość, jak twierdzi autor rozwiązania, sprawia dość skomplikowane wrażenie, jednak działa w sposób niezwykle prosty. Wszystkim steruje specjalny procesor.
"Należy podkreślić wyjątkowo ekologiczny i przyjazny dla środowiska naturalnego charakter systemu. Dom niczego nie spala, nie emituje też do atmosfery żadnych zanieczyszczeń" - zauważa Capłap. Spełnione są w nim wszelkie wymogi w zakresie ograniczania emisji dwutlenku węgla.
Sam autor podkreśla zaś, że w zasadzie każdy projekt architektoniczno-konstrukcyjny można zaadaptować do tej technologii. Ważne jedynie, aby dom był odpowiednio zaizolowany i miał energooszczędne okna. Krawczyk zapewnia, że niezwykła prostota użytych urządzeń zapewnia wieloletnią i bezawaryjną pracę systemu.
Wiesław Krawczyk swój pomysł już opatentował. Teraz planuje budować w tej technologii kolejne budynki.
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Ekologiczne mieszkania, biura i sklepy.
Co możesz zrobić dla klimatu?
Autorem rozwiązania jest przedsiębiorca budowlany inż. Wiesław Krawczyk.
Jak wyjaśniła Capłap, koncepcja łączy rozwiązania całkowicie nowatorskie z już znanymi. W efekcie powstał obiekt, którego budowa kosztowała o 10-15 proc. więcej niż budynku tradycyjnego, jednak którego koszty eksploatacyjne wynoszą około 40 zł miesięcznie. Zawarte są w tym opłaty za klimatyzację latem, ogrzewanie zimą oraz podgrzanie c.w.u. do temp. ok. 35 stopni Celsjusza. "Wszystkie wydatki wynoszą więc tyle samo, ile potrzeba na utrzymanie świecącej stale żarówki o mocy 150-180 W" - podkreśla.
Budynek w systemie "zero energii" wykonuje się jako bardzo szczelny "termos" - ściany i dach są grubo izolowane, nie ma mostków termicznych, wszystkie detale wykonane są z dużą starannością. Wentylację zapewnia kombinacja nagrzewania i klimatyzacji, działających w jednym systemie kanałów i zapewniających 24-krotną wymianę powietrza w ciągu doby w całym budynku. Powoduje to, że klasyczne wietrzenie poprzez otwieranie okien staje się zbędne. Zbędne są też kanały i kominy wentylacyjne.
Jak podkreśla Capłap, system wykorzystuje energię słoneczną, buforową termikę ziemi (tzw. energię geotermalną) oraz ciepło pasywne. Wszystkie jego elementy wzajemnie się przenikają tworząc unikalne, jednorodne i innowacyjne rozwiązanie nazwane przez jego twórcę systemem "zero energii".
Nowatorstwo koncepcji - dodaje Capłap - polega m.in. na kumulowaniu ciepła słonecznego w specjalnych akumulatorach ziemnych i wykorzystywaniu go w miarę potrzeby, czyli głównie jesienią i zimą, do ogrzewania. System dogrzewa wówczas ściany zewnętrzne budowli, a latem, gdy działa klimatyzacja, chłodzi je.
Głównym źródłem ciepła dostarczanego z zewnątrz jest słońce. Jednak, jak zauważa twórca, dwa zamontowane na dachu solary słoneczne nie mają wiele wspólnego z dostępnymi na rynku bateriami słonecznymi. Tworzy jej zintegrowany system rur polipropylenowych, ułożonych bezpośrednio pod dachem, dzięki czemu wyeliminowano efekt chłodzenia wiatrem, występujący w tradycyjnych solarach.
Niezwykle ważną rolę odgrywa także podziemny akumulator, umieszczony pod płytą fundamentową, który magazynuje niezużyty do bezpośredniego ogrzania budynku nadmiar energii oraz mechanizm podgrzewania ciepłej wody użytkowej. W budynku zastosowano też specjalny grzewczo-wentylacyjno-klimatyzacyjny obieg powietrza, składający się ze specjalnych wentylatorów "rura w rurze", separatorów powietrza i komór kierunku jego przepływu. Całość, jak twierdzi autor rozwiązania, sprawia dość skomplikowane wrażenie, jednak działa w sposób niezwykle prosty. Wszystkim steruje specjalny procesor.
"Należy podkreślić wyjątkowo ekologiczny i przyjazny dla środowiska naturalnego charakter systemu. Dom niczego nie spala, nie emituje też do atmosfery żadnych zanieczyszczeń" - zauważa Capłap. Spełnione są w nim wszelkie wymogi w zakresie ograniczania emisji dwutlenku węgla.
Sam autor podkreśla zaś, że w zasadzie każdy projekt architektoniczno-konstrukcyjny można zaadaptować do tej technologii. Ważne jedynie, aby dom był odpowiednio zaizolowany i miał energooszczędne okna. Krawczyk zapewnia, że niezwykła prostota użytych urządzeń zapewnia wieloletnią i bezawaryjną pracę systemu.
Wiesław Krawczyk swój pomysł już opatentował. Teraz planuje budować w tej technologii kolejne budynki.
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Ekologiczne mieszkania, biura i sklepy.
Co możesz zrobić dla klimatu?







Jarosław Pruszyński
Niezależny Doradca
Energetyczny
Zbigniew J PISKORZ:
Pierwszy superoszczędny dom w Polsce
Niestety... ani nie pierwszy, ani też nie nowatorski.
Opisany system jest łudząco podobny do systemu ISOMAX
isomax.pl
Inny "superenergooszczędny" dom stoi w Warszawie przy ul. Czereśniowej
masatherm.pl
... może jeszcze w paru innych miejscach :-)
Poza tym na jednym z forów przeczytałem taką wypowiedź przedstawiciela systemu Isomax:
dziennikelblaski.wm.pl/Energooszczedne-domy-,61900
Pozdrawiam :-)
Jarosław Pruszyński edytował
oszustwo i złodziejstwo Pana inż.Wiesława Krawczyka
Panie Krawczyk ten projekt co Pan pokazuje na swojej stronie internetowej to jest dom Pana Cieślaka z Tomaszkowa,ten projekt instalacyjny do tego domu w systemie Isomax wykonywał inżynier z firmy Isomax.Firma Isomax przedstawiła nam dowody;
a.kopie projektu
b.korenspodencje miedzy firma Isomax a Panem Cieślakiem
c.Pana e-maile do Firmy Isomax
d.zdjęcia z przebiegu budowy które Pan wysyłał do Firmy Isomax Polska w celu konsultacji
Proszę o nr. patentu jeżeli Pan opatentował ten system !!!, Firma Isomax nam przedstawiła swój nr.patentu.
Jest Pan oszustem i złodziejem, podaje Pan na stronach internetowych nie prawdziwe wiadomości.
Pozdrawiam -Wiesław Krawczyk
ten dom co wybudował w Tomaszkowie to na podstawie planów uzyskanych od firmy Isomax
jeszcze pisze że ten system opatentował,
lecz jest tylko oszustem i naciagaczem
Twórcą systemu isomax jest Pan Edmond Krecke z Luxemburga, który posiada
wszelkie atesty oraz patent na tą technologię.
Ponadto Pan Wiesław Krawczyk bezprawnie wykorzystuje materiały archiwalne firmy isomax polska
która jest jedynym i prawnym przedstawicielem technologi isomax na ternenie RP.
Dlatego też w najbliższym czasie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.