W związku ze zmianami klimatycznymi światowe zasoby rybne wkrótce znacznie się skurczą - ostrzegają naukowcy na łamach pisma "Fish and Fisheries". Postępujące globalne ocieplenie powoduje zmianę temperatury wód i zaburza prądy morskie, co wkrótce zmusi wiele gatunków do ucieczki w kierunku biegunów. Wpłynie to na znaczne zmniejszenie połowów w krajach rozwijających się.
Według naukowców z World Fish Center najbardziej ucierpią mieszkańcy strefy zwrotnikowej i międzyzwrotnikowej, gdyż ryby stanowią dla nich istotne źródło utrzymania i pożywienia.
Co więcej, napływ nowych gatunków do środowisk, które wcześniej były im obce może poważnie zachwiać ekosystemem.
Naukowcy przewidują, że przed 2050 rokiem populacja dorsza atlantyckiego w wodach oblewających wschodnie wybrzeże USA może zmniejszyć się nawet o połowę, a wielu gatunkom będzie groziło wymarcie.
"Zmiany klimatyczne będą miały ogromny wpływ na różnorodność ekosystemów morskich i rybołówstwo" - mówi prowadzący badania dr William Cheung z University of East Anglia.
Zdaniem naukowców niezbędne są natychmiastowe działania mające na celu zminimalizowanie przyszłych zagrożeń.
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Wpływ na ekosystemy, rośliny i zwierzęta.







Przepraszam za kolejny komentarz i nadużywanie gościnności strony Fundacja Nasza Ziemia ale temat jest ważny i przyznam się, że nie tylko mnie (wiele blogów zagranicznych i to nie tylko sceptyków, zamieszcza krytyczne opinie na temat raportu WFC) twierdzenia World Fish Center bardzo zbulwersowały.
"Przegryzłem się" z niemałym trudem (potężne pliki PDF ciężko się otwierają) przez część raportu WFC i wiem skąd ten zawarty w nim katastrofizm. Podam 2 przykłady:
- połowy w Bangladesz mają zmniejszyć się ale..., ale nie dlatego, że ryby uciekną, ale dlatego że wzrost ilości burz, sztormów uniemożliwią połowy rybakom. Naukowcy z WFC nie przyjmują do wiadomości najnowszych ustaleń naukowców w tym i związanych z IPCC o nieliniowości zjawisk w atmosferze. na czy to ma polegać?
Tak jak krople na powierzchni hydrofobowej tylko w pewnym zakresie temperatur gwałtownie łączą się i rozłączają (to te sztormy i orkany) tak i w atmosferze dalsze ocieplenie spowoduje zmniejszenie się ilości zjawisk gwałtownych - co stwierdzają już nawet badacze silnie związani z IPCC.
Warto też wiedzieć, że ślady po najsilniejszych wiatrach w historii Ziemi pochodzą z okresu przypuszczalnego zlodowacenia Triasowego a nie z najsilniejszych okresów ociepleń np. Kredy.
- strefa międzyzwrotnikowa to strefa gdzie najmniej w wyniku ocieplenia wzrośnie temperatura na Ziemi - praktycznie się nie zmieni za 100 lat (patrz IV raport IPCC).
8-6 tys. lat temu mimo stwierdzenia wyższych niż obecne temperatur w skali Ziemi o co najmniej 2-4 st. C., w strefie podzwrotnikowej stwierdzono temperatury nawet o 0,2 st. C niższe niż obecnie (tak działa bowiem tzw. termostat tropikalny).
Jak można dłużej tolerować by takie instytucje jak WFC publikowały tak mówiąc eufemistycznie skrajnie niesolidne raporty ignorujące choćby fakt że w strefie międzyzwrotnikowego szelfu kontynentalnego (zwłaszcza w
Oceniał on zmiany w populacjach dorszy na przestrzeni ostatnich aż 18 tys. lat!
Okazuje się, że dorsze po traumie zlodowacenia obecnie coraz lepiej przystosowują się do zmian klimatycznych i że ich liczebność na Atlantyku nieustanie rośnie…
Bo pomaga im w tym - niedoceniany szczególnie przez alarmistów z pod znaku IPCC - „the genetic make-up of a population”…
1. Dorsza mamy 9 podgatunków różniących się nawet ilością kręgów - nie tylko wymaganiami termicznymi.
ScienceDaily (Oct. 6, 2008) — “Queen's researchers have found that the main source of food for many fish - including cod - in the North Atlantic appears to adapt in order to survive climate change.”
- „Naukowcy z Queen's stwierdzili, że to główne źródło pożywienia dla wielu ryb [tj. plankton] - w tym dorsza - na północnym Atlantyku wydaje się dostosować w celu przetrwania zmian klimatycznych. […]”
3. „Produkcja suchej masy (g/m2/dobę) [średnia w skali roku]: - wody szelfu kontynentalnego w tym arktycznego: 0,5 – 5,0; tropikalne rafy koralowe, niektóre zbiorowiska traw (np. pampa, wilgotna sawanna): 10,0 – 25,0…”
Zresztą, w dawnych czasach, tzw. paleogeologicznych, produktywność całej ziemskiej biosfery jej bioróżnorodność i klimaksowość, zawsze rosły wraz z ocieplaniem się klimatu - dlaczego teraz nagle miałoby być inaczej?
No cóż (szczególnie) nauka angielska żyje w większości z kłamstwa o negatywnych skutkach GO, granty nie po raz pierwszy okazują się dla jej autorytetów cenniejsze od spokoju sumienia…