AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28461214
Australia ofiarą ocieplenia klimatu
sobota 2009-02-21
Podczas corocznego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa dla Rozwoju Nauki (AAAS) naukowcy podkreślili olbrzymie znaczenie lasów deszczowych w hamowaniu postępującego ocieplenia klimatu poprzez pochłanianie dwutlenku węgla, który jest podstawowym gazem powodującym podnoszenie się średniej globalnej temperatury.Bez względu na to czy opowiadamy się za tym iż ocieplenie to proces naturalny czy też spowodowany przez człowieka, na naszej planecie jest coraz cieplej i niepodważalnym dowodem na niszczenie środowiska naturalnego jest wycinka dziewiczych lasów, zwłaszcza na obszarach równikowych Brazylii i Indonezji. Podczas konferencji w Chicago doktor Chris Pole, wiceprzewodniczący ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC), że jeśli nie powstrzymamy masowej wycinki lasów, to globalne ocieplenie będzie postępować nawet kilka razy szybciej niż wynikałoby to z wcześniejszych prognoz. Dlatego przewidywany wzrost średniej temperatury na przestrzeni następnych 100 lat może przekroczyć poziom od 1,1 do 6,4 stopnia. Głównie odpowiedzialne są za to gwałtowne rozwijające się gospodarki Chin i Indii, które między 2000 a 2007 rokiem wyemitowały kilkukrotnie więcej gazów cieplarnianych niż pod koniec dwudziestego wieku. Lasy deszczowe mają w sobie tyle wilgoci, że trudno wywołać ich pożar. Jednak kiedy zmiany klimatyczne sprawiają, że długotrwałe susze pozbawiają je cennego deszczu, wówczas bardzo łatwo zajmują się ogniem. Dowód na to mieliśmy w pierwszej połowie tego miesiąca, kiedy na południowym wschodzie Australii wybuchły największe pożary buszu w historii regionu, powodując przy tym śmierć setek osób. Przyczyną była oczywiście największa od niepamiętnych czasów susza i fala ponad 45-stopniowych upałów, czyli główne zjawiska zmian klimatycznych, w tym ocieplenia klimatu. Dopiero przy tak wielkiej tragedii ludność Australii zdała sobie sprawę jak bardzo ważne są lasy, które na całym kontynencie w ciągu ostatnich 200 lat zostały wycięte w aż 90 procentach. To właśnie z powodu braku obszarów zielonych Australia z każdym kolejnym pożarem zmienia się w coraz większą pustynię poddawaną wpływowi coraz potężniejszych upałów. Dlatego naukowcy zaproponowali zwiększenie działań, aby zapobiec temu, co wkrótce może się stać nieuniknione.
Źródło: twojapogoda.pl
Źródło: twojapogoda.pl







…a dwa, że na nieszczęściu australijskim bez najmniejszych skrupułów próbują upiec swoją pieczeń „wyłudzacze” z IPCC.
Istnieje znacznie lepsze i bardziej prawdopodobne wytłumaczenie obecnej australijskiej suszy niż efekt cieplarniany. Jest to bowiem najprawdopodobniej efekt wzmożonej wycinki buszu połączony z wpływem ekstremalnie chłodnej La Nina.
Przypomnę na czym to polega: „Latem [2008 - lato to oczywiście było u nas a tam pora chłodna - zima] na wyspie Niue na zachodzie Oceanii [sąsiaduje bezpośrednio właśnie z wschodem Australii] zrobiło się nadzwyczaj zimno. Temperatura spadła do minus 10,6 st. ustanawiając NOWY REKORD MROZU [w tamtym regionie]…”
„Niższa temperatura wody morskiej w La Nina prowadzi do obumierania fitoplanktonu. Wiele typów fitoplanktonu produkuje natomiast DMSP, który jest przekształcany na DMS. Zmniejszenie DMS w atmosferze prowadzi do zmniejszenia ilości aerozoli a te służą jako jądra kondensacji chmur, które z kolei zwiększają ilość promieniowania słonecznego odbitego co powoduje zmniejszenie temperatury powierzchni…”
GDYBYŚMY W AUSTRALII MIELI RZECZYWIŚCIE DO CZYNIENIA Z EFEKTEM CIEPLARNIANYM, TO ZNACZNIE CIEPLEJSZE NIŻ DZISIEJSZE STAWAŁYBY SIĘ AUSTRALIJSKIE ZIMY (a raczej pora chłodna) A NIE LATA !!!
Przecież nawet i wy Panie i Panowie z IPCC, piszecie to w swoich raportach…