Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 9108995

Eksperci: rok 2013 wśród dziesięciu najcieplejszych w historii pomiarów
piątek 2013-11-15

Rok 2013 może być jednym z dziesięciu najcieplejszych lat od 1850 roku, czyli początku nowoczesnych pomiarów – podała w środę Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO). Temperatura powierzchni ziemi i oceanów o 0,48 st. C. przekroczyła średnią z lat 1961–1990.

„Dziewięć miesięcy między styczniem a wrześniem to siódmy - pod względem wysokości temperatury na Ziemi - okres w historii pomiarów” – powiedział Jeremiah Lengoasa z WMO w środę podczas szczytu klimatycznego COP19.

Zastrzegł jednak, że przedstawione wyniki nie są ostateczne. Końcowy raport za 2013 rok Światowa Organizacja Meteorologiczna zaprezentuje w marcu przyszłego roku. Zestawienie zawiera dane dotyczące m.in. powodzi, suszy, cyklonów tropikalnych w 2013 roku.

Pierwsze dziewięć miesięcy roku było cieplejszych, niż ten sam okres w 2011 i 2012 roku. Na większości obszarów Ziemi notowano temperatury powyżej średniej. Najcieplej było w Australii, północnych obszarach Ameryki Północnej, północnym-wschodzie Ameryki Południowej, północnej Afryce. Z najgorętszym latem w swojej historii musiała zmierzyć się Japonia. Również Chiny zanotowały najgorętszy w historii kraju sierpień. Temperatury poniżej norm obserwowano za to m.in. w centralnej części Ameryki Południowej, na wybrzeżu Ekwadoru, w północnej Rosji.

“Dotychczasowe tegoroczne temperatury nie odbiegają od średniej z lat 2001-2010, które stanowiły najgorętszą dekadę w historii pomiarów” – powiedział Jeremiah Lengoasa. „Wysokie temperatury utrzymują się od 1998 roku i rok 2013 jeszcze raz podtrzymał tę długoterminową tendencję” – zaznaczył.

Według danych WMO będziemy musieli liczyć się z coraz cieplejszymi latami, bo koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze i innych gazów cieplarnianych w 2012 roku osiągnęła rekordowe wartości. Według szacunków WMO, będzie ona rosła do niespotykanych rozmiarów jeszcze w 2013 roku.

Do początku listopada na całej Ziemi zanotowano 86 tropikalnych cyklonów. Ich liczba była bliska średniej z lat 1981-2010, liczącej 89 cyklonów. Jednak, jak przypomniał Lengoasa, liczby te mogą jeszcze wzrosnąć.

Przypomniał, że tajfun Haiyan, który uderzył w Filipiny jest najsilniejszym, jaki kiedykolwiek zaatakował ten kraj i najsilniejszym, jaki kiedykolwiek dotarł do lądu. W 2013 roku wskutek huraganów ucierpiał też Meksyk, w który 15 września uderzyły jednocześnie dwa tropikalne cyklony. Poprzednio zdarzyło się to w 1958 roku.

WMO w swoim oświadczeniu potwierdza, że rekordowy poziom osiągnął też poziom wód morskich. Wzrasta on przeciętnie o 3,2 mm na rok od 1993 roku - kiedy zaczęto prowadzić pomiary satelitarne. W ten sposób podwoiła się tendencja XX wieku, kiedy przeciętny wzrost poziomu wód morskich utrzymywał się na poziomie 1,6 mm na rok.

Powierzchnia lodowców Arktyki, po niespotykanym w skali topnieniu w 2012 roku, wciąż utrzymuje się na jednym z najniższych poziomów. Swoje maksimum osiągnęła 15 marca, obejmując wówczas 15 mln 130 tys. km kw. Było to w przybliżeniu o 0,5 mln km kw. mniej, niż w latach 1981-2010. Najmniejszą powierzchnię lody Arktyki osiągnęły 13 września. Miały wówczas zaledwie 5 mln 100 tys. km kw.

Nieco inaczej wygląda sytuacja Antarktydy. Drugi rok z rzędu jej lodowce się powiększyły, osiągając we wrześniu rekordowy wynik 19 mln 47 tys. km kw. To około 30 tys. km więcej niż w roku 2012.

WMO poinformowała też o największych suszach i powodziach, które wystąpiły w 2013 roku. „Niektóre regiony północno-wschodniej Brazylii ucierpiały z powodu największej, na przestrzeni ostatniego półwiecza, suszy. W miejscowości Plateau tak mało deszczu nie spadło od 1979 roku” – informuje WMO.

Najgorsze od 30 lat susze panowały w afrykańskiej Angoli i Namibii. Z suszą musiała mierzyć się też większa część Australii. Na początku roku jedna z najgorszych susz w ciągu ostatnich dekad spotkała też Nową Zelandię.

Na przełomie lipca i sierpnia niespotykane dotąd opady deszczu zanotowano m.in. w okolicach rzeki Amur na granicy Rosji z Chinami. Rzeka osiągnęła rekordowy poziom, przekraczając rekordowy poziom z 1984 roku.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce

DB Schenker Logistics w Polsce na szczycie klimatycznym. Jak biznes może chronić środowisko?
czwartek 2013-11-14

Janusz Górski, Prezes DB Schenker Logistics w Polsce będzie reprezentować polski biznes podczas Szczytu Klimatycznego w Warszawie.

Panel pt. „Działania na rzecz klimatu i partnerstwa” jest częścią dwudniowego Forum Biznesowego „Caring for Climate” w ramach Szczytu Klimatycznego COP-19, który odbywa się w dniach 11-22 listopada 2013 r. Panel, jako jedyny jest poświęcony polskiej perspektywie i inicjatywom biznesowym podjętym na naszym rynku dla ochrony środowiska.

W wydarzeniu weźmie udział Marcin Korolec – Minister Środowiska. Polski biznes będzie reprezentował m.in. Janusz Górski, prezes DB Schenker Logistics w Polsce, który jest także członkiem Rady Programowej Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ, Global Compact w Polsce – największej na świecie organizacji działającej na rzecz odpowiedzialności korporacyjnej i zrównoważonego rozwoju

.DB Schenker Logistics jest liderem odpowiedzialnego biznesu na polskim rynku, ponieważ od lat konsekwentnie realizuje zasady zrównoważonego rozwoju. „Zgodnie ze strategią DB Schenker chcemy być pionierem w zakresie ekologii. Redukujemy negatywny wpływ na środowisko, np. ograniczając emisję CO2 i minimalizując zużycie zasobów. Projektujemy rozwiązania, które wspierają naszych klientów w ich działaniach ekologicznych – mówi Janusz Górski, Prezes Schenker Sp. z o.o.

Głównym założeniem panelu „Działania na rzecz klimatu i partnerstwa” jest zaprezentowanie działań i rozwiązań, wspierających ochronę środowiska przez polski biznes. Uczestnicy wydarzenia zapoznają się zarówno z kluczowymi działaniami rządu, jak i dobrymi praktykami firm i organizacji odpowiedzialnych społecznie. Paneliści odniosą się również do dokumentu „Wizja 2050 – Deklaracja polskiego biznesu na rzecz zrównoważonego rozwoju”. DB Schenker Logistics w Polsce jest jednym z sygnatariuszy tej deklaracji.

Źródło: informacja prasowa

Zmiany klimatu – CO2 jest niewinny
czwartek 2013-11-14

Czy rzeczywiście grozi nam masowe topnienie lodowców? Czy mamy wystarczającą ilość dowodów empirycznych na to, że obecnie mamy do czynienia z nasileniem ekstremalnych zjawisk pogodowych?

Co tak naprawdę odpowiada za wzrost globalnych temperatur? Czy rzeczywiście dwutlenek węgla ma aż tak kolosalny wpływ na zmiany klimatu?

Wzrost stężenia ilości dwutlenku węgla w atmosferze nie powoduje większych zmian klimatycznych – wynika z raportu Pozarządowego Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (NIPCC), opublikowanego przez Instytut Globalizacji.

Dwutlenek węgla jest łagodnym gazem cieplarnianym, który wywiera znikomy wpływ na efekt cieplarniany – takie wnioski płyną z najnowszego raportu pt. „Rewizja Zmian Klimatu II – nauki fizyczne”, przygotowanego przez niezależnych naukowców skupionych wokół Pozarządowego Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (NIPCC).

Z pracy wynika, że według wszelkich dostępnych danych naukowych, obecnie występujące zmiany klimatyczne nie stanowią odchylenia od normy i nie są bezpośrednio wynikiem działalności człowieka w sensie globalnym. „Na Ziemi występuje niedostatek dwutlenku węgla, gazu, który jest niezbędnym składnikiem odżywczym roślin, dlatego ograniczanie emisji przemysłowych C02 za wszelką cenę jest pozbawione logicznego sensu” – czytamy w opracowaniu.

„Raport powinien otworzyć oczy światowych przywódców, którzy padli ofiarą skandalicznego klimatycznego dyktatu IPCC” – uważa prof. M.I. Bhat z Wydziału Geologii i Geofizyki w Kaszmirze, jeden z recenzentów pracy. „Twierdzenie IPCC, że globalny poziom podnosi się ze zwiększoną szybkością i następuje zalewanie wodą tropikalnych atoli koralowych nie zgadza się z obserwowanymi faktami i musi zatem zostać odrzucone jako poważna dezinformacja” – dodaje inny z recenzentów, światowej sławy ekspert ds. paleofizyki i geodynamiki prof. Nils-Axel Moerner z Uniwersytetu w Sztokholmie.

Naukowcy dementują ostrzeżenia, jakoby groziło nam masowe topnienie lodowców w wyniku większego stężenia gazów cieplarnianych. Zdaniem badaczy nie ma również przekonywujących dowodów empirycznych, że obecnie mamy do czynienia z nasileniem ekstremalnych zjawisk pogodowych. Za wzrost temperatur w niektórych okresach XX w. w 66 proc. odpowiedzialne są promienie słoneczne – wynika ze zgromadzonych danych.

NIPCC uważa, że obecnie prowadzona polityka klimatyczna przez społeczność międzynarodową, która pochłonęła już setki miliardów dolarów, nie przynosi spodziewanych rezultatów, a powyższe środki publiczne mogłyby zostać lepiej wykorzystane z pożytkiem dla obywateli.

Zdaniem ekspertów, niepokojącym zjawiskiem jest także monopolizacja prac nad poznaniem zjawiska zmian klimatu przez agendy związane z ONZ, a także podporządkowanie nauki celom gospodarczym i politycznym, co jest zjawiskiem bez precedensu.

„Zmian klimatu, czy to spowodowane przez człowieka, czy nie, są zjawiskiem globalnym o bardzo rozmaitym wpływie na różne części świata. Poszczególne narody powinny ustanawiać własną politykę klimatyczną, w oparciu o zagrożenia, które mają zastosowanie do ich szczególnych warunków geograficznych, geologicznych, pogodowych i kulturowych” – czytamy w raporcie.
Naukowcy zwracają uwagę, że decydenci powinni oprzeć się presji lobbystów i zwrócić się w większym stopniu w kierunku naukowców spoza nadania ONZ.

„Wnioskiem NIPCC zaczerpniętym z szerokiej oceny dowodów naukowych, jest to, że jakikolwiek globalny wpływ człowieka na klimat jest tak mały, że jeżeli zostanie osadzony w tle naturalnej zmienności systemu klimatycznego nie jest niebezpieczny. Równocześnie globalna zmian temperatury występuje, ponieważ występuje ona naturalnie zawsze” – konkludują autorzy raportu.

W skład NIPCC wchodzą naukowcy z całego świata, którzy nie zgadzają się z alarmistyczną polityką wobec zmian klimatu, narzucaną przez Organizację Narodów Zjednoczonych i podległy jej Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu (IPCC). W zespole przygotowującym raport znaleźli się fizycy, geolodzy, klimatolodzy i chemicy m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Australii, Indii, Niemiec, Norwegii, Szwecji, Kanady, Danii, Rosji, Wielkiej Brytanii i Estonii.


Źródło:ekologia.pl

COP19 w Warszawie w cieniu potężnego tajfunu Haiyan na Filipinach
środa 2013-11-13


Prezydent COP18/CMP8 Abdullah Bin Hamad Al-Attiyah, który pełnił rolę przewodniczącego w ramach Konwencji Klimatycznej przez ostatni rok, przekazał zajmowane przez siebie stanowisko Marcinowi Korolcowi, który tym samym stał się Prezydentem COP19/CMP9 aż do kolejnego szczytu klimatycznego COP20/CMP10, który odbędzie się w Limie.

Przekazanie stanowiska poprzedzone było wystąpieniem Abdullaha Bin Hamid Al-Attiyaha, który powitał zgromadzonych delegatów, złożył gratulacje Polsce z okazji Święta Niepodległości oraz podziękował za gościnność. Odniósł się on także do ustaleń osiągniętych na poprzedniej konferencji w Dausze, podkreślając potrzebę ich kontynuowania i wspierania. Mam nadzieję, że ustalenia z Doha będą wspierane dla dobra naszej planety. Prezydent COP18/CMP8 wraził także nadzieję, że ustalenia, które zostaną poczynione w Warszawie posłużą do osiągnięcie konsensusu podczas COP21/CMP11 w Paryżu, a także zadeklarował swoje wsparcie dla Prezydenta COP19/CMP9.

Wystąpienie zostało poprzedzone przedstawieniem zgromadzonym delegatom Prezydenta Elekta COP19/CMP9, Marcina Korolca, dokonanym przez Abdullaha Bin Hamid Al-Attiyaha. Następnie, poprzez aklamację, Prezydent Elekt został wybrany na stanowisko Prezydenta COP19/CMP9.

Nowo wybrany Prezydent COP19/CMP9 Marcin Korolec w swoim wystąpieniu podziękował poprzedniemu Prezydentowi oraz Sekretarzowi Generalnemu UNFCCC Christianie Figueres i Prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz–Waltz za wsparcie. Marcin Korolec podkreślił, że praca która musi zostać wykonana w Warszawie nie będzie łatwa. Wyraził także ubolewanie nad ofiarami i wszystkimi poszkodowanymi w wyniku potężnego tajfunu, który spowodował wielkie zniszczenia na Filipinach i w innych krajach regionu.

Mówiąc o wyzwaniach związanych z konferencją w Warszawie Marcin Korolec powiedział - Zmieniający się klimat jest problemem. Jeden kraj nie jest w stanie dokonać zmian, ale wszystkie wspólnie już tak. Każdy kraj jest inny, ale jest to zaletą, jeśli każdy z nich da z siebie wszystko co najlepsze dla wspólnego dobra. Kończąc swoje wystąpienie, Marcin Korolec życzył wszystkim udanej Konferencji COP19.

Kolejnym mówcą była Sekretarz Generalna UNFCCC Christiana Figueres, która w pierwszych słowach podziękowała poprzednikom, a także polskiemu rządowi i Prezydent Warszawy za przygotowanie konferencji i gościnność. Wyraziła także nadzieję, że wydarzenie, które ma miejsce w Warszawie doprowadzi do punktu, który przybliży wszystkich do osiągnięcia wspólnego, dużego porozumienia w Paryżu w 2015 roku. Christiana Figueres kończąc swoje wystąpienie, odniosła się do miejsca, w którym odbywa się konferencja, mówiąc: Ponieważ konferencja odbywa się na stadionie, chciałabym nawiązać do olimpijskiego motta: Citius, Altius, Fortius – Szybciej, Wyżej, Mocniej i mam nadzieje, że będzie nam ono towarzyszyło podczas pracy.

Wszystkich zgromadzonych w sali plenarnej powitała także Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz–Waltz, która podkreśliła, że Warszawa jest jednym z najbardziej zielonych miast w Europie i jako jedyne miasto na świecie przeprowadziło i opublikowało raport zrównoważonego rozwoju.

W następnym wystąpieniu Beata Jaczewska, Szef Polskiej Delegacji podczas COP19/CMP9, zaprezentowała krótki film przedstawiający życie ludzi mieszkających w wiosce Poland znajdującej się na małej wyspie Kiribati na Oceanie Spokojnym. W filmie została pokazana kwestia globalnego ocieplenia, które w widoczny sposób wpływa na życie lokalnej społeczności, np. powoduje m.in. problem z wodą pitną. Wspominany został także problem podwyższającego się poziomu wody w oceanach, który prowadzi do zmniejszania się powierzchni wyspy, a w przyszłości może doprowadzić do jej całkowitego zatopienia.

Po zakończeniu zaplanowanych wystąpień, z inicjatywy nowo wybranego Prezydenta COP19/CMP9 Marcina Korolca, zebrani delegaci upamiętnili 3 minutami ciszy ofiary i wszystkich, którzy ucierpieli w wyniku tajfunu, który nawiedził w ostatnich dniach Filipiny oraz sąsiadujące kraje. Krótko po tej znaczącej chwili Prezydent COP19/CMP9 kontynuował wszelkie wymagane procedury związane z konferencją, w tym m.in. przyjęcie agendy.

Podczas sesji delegaci wielu krajów wnioskowali o udzielenie im prawa głosu w celu złożenia oświadczeń. Najbardziej znaczącym było jednak oświadczenie złożone przez delegata z Filipin - Yeb Sano, który najpierw podziękował za słowa, wygłoszone wobec jego kraju dotkniętego tragedią. Większość jego wystąpienia odnosiła się do tajfunu, który zniszczył Filipiny i spowodował śmierć tysięcy ludzi. Yeb Sano w swojej mowie podkreślił, że to ogromne spustoszenie powinno być ostrzeżeniem dla całego świata i wyraził opinię, że czas zatrzymać to szaleństwo - odnosząc się do zwiększającej się emisji gazów cieplarnianych prowadzących do anomalii pogodowych.

Źródło: www.mos.gov.pl

Większość naukowców jest zgodna, że mamy wkład w ocieplenie
środa 2013-11-13


Większość naukowców jest zgodna co do tego, że globalne ocieplenie zachodzi m.in. za sprawą człowieka, i że od czasów rewolucji przemysłowej znacznie przyspieszyło. Część pozostaje jednak sceptyczna, zwłaszcza wobec naszej roli w tym procesie.

Pojęcie "efekt cieplarniany" oznacza wzrost temperatury Ziemi wywołany obecnością gazów cieplarnianych w jej atmosferze. Atmosfera składa się z azotu, tlenu, dwutlenku węgla, jak też - w mniejszej ilości - pary wodnej, metanu, wodoru, ozonu, związków azotu i siarki czy pyłów. Cała ta warstwa chroni mieszkańców Ziemi przed promieniowaniem i sprawia, że przy powierzchni Ziemi zatrzymuje się duża część promieniowania cieplnego od Słońca. Naturalny efekt cieplarniany uważa się za korzystny dla życia - bez niego średnia temperatura na Ziemi wynosiłaby ok. minus 19 st. C. Obecnie wynosi zaś 14–15 st. C.

Efekt cieplarniany może się nasilić, jeśli do atmosfery trafi nadprogramowa ilość gazów cieplarnianych, np. pochodzących ze źródeł naturalnych lub emitowanych przez człowieka. "To trochę tak, jakby okładać dom styropianem" - tłumaczył fizyk atmosfery z Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Szymon Malinowski, po ogłoszeniu 1. części Piątego Raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). "Jeśli zwiększymy tę izolację, to przy stałej dostawie ciepła temperatura w domu rośnie. Tak samo jest przy powierzchni Ziemi. Kontynuowane emisje gazów cieplarnianych oznaczają, że będziemy tę izolację pogrubiać, co spowoduje ogrzanie i zmiany we wszystkich komponentach systemu klimatycznego" - mówił.

Do najważniejszych gazów cieplarnianych emitowanych przez ludzi należą dwutlenek węgla i metan, pochodzące głównie ze spalania paliw kopalnych, rolnictwa, chowu bydła i wylesiania. Jak ustalili naukowcy, stężenie gazów cieplarnianych (a zwłaszcza CO2) w atmosferze zaczęło wyraźnie wzrastać od czasów rewolucji przemysłowej w XVIII w. "Z paleodanych wynika, że w ciągu ostatnich 50 mln lat historii Ziemi koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze spadała: z około 3 tys. ppm. (3 cząsteczek CO2 na milion cząsteczek powietrza) do ok. 300 ppm. My jednak zwiększyliśmy to do 400 ppm. To oznacza, że jeden milion lat (zmian stężenia CO2 - PAP) odrabiamy w 5 lat!" - podkreśla fizyk morza z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie, dr hab. Jacek Piskozub.

Uważa się, że emisje gazów cieplarnianych przyspieszają. Jednak duża część związanego z tym ocieplenia może uchodzić naszej uwadze, gdyż nie nagrzewa atmosfery. Ponad 93 proc. energii ocieplenia powoduje ogrzanie oceanów, zwłaszcza wierzchniej warstwy wód. "Co sekundę wody oceanów dostają energię równą energii czterech bomb atomowych, jakie spadły na Hiroshimę" - mówił w październiku w Warszawie prof. Hans Schellnhuber z Potsdam Institute for Climate Impact Research. Na ogrzanie atmosfery idzie zaledwie 2,3 proc. energii ocieplenia, kontynenty pochłaniają jej 2,1 proc., lodowce i czapy lodowe - 0,9 proc., arktyczny lód morski - 0,8 proc., a lądolody Grenlandii i Antarktydy - po 0,2 proc.

"Ogromna ilość zmian w tym systemie (klimatycznym - PAP) jest bez precedensu, w skali od dziesięcioleci do tysiącleci" - zauważa fizyk chmur, prof. Szymon Malinowski.

"To prawda, że zmiany klimatu zachodziły zawsze, i to znacznie większe niż obecnie. Jak choćby zmiany temperatur powierzchni Ziemi zachodzące przez ostatnie 20 tys. lat, kiedy Ziemia była chłodniejsza niż dziś średnio o 4 st. Wtedy były tu czapy lodowe, a północną Polskę czy Nowy Jork przykrywał lądolód gruby na 2 km. Gdzie indziej przebiegały granice stref klimatycznych, gdzie indziej znajdowała się linia brzegowa oceanów i pustynie. To była inna Ziemia. Bywało też znacznie cieplej, np. w czasach dinozaurów, kiedy średnia temperatura Ziemi była ok. 5 st. wyższa niż obecnie" - opowiadał fizyk i dziennikarz, dr Marcin Popkiewicz, na warszawskim spotkaniu "Klimat, polski węgiel a negocjacje klimatyczne COP19 – jak pogodzić interesy Polski i świata?".

"Kiedy wychodziliśmy z epoki lodowcowej, temperatura ziemi rosła i przez 10 tys. lat klimat był stabilny. Potem rozkwitła nasza cywilizacja, ale nadal panowały stabilne warunki klimatyczne i linia brzegowa, wzdłuż której można było budować miasta i porty. Ostatnio coś jednak poszło w górę, a wykres zmian przypomina kij hokejowy. Przez kilka tysięcy lat temperatura spadała, ale nagle wystrzeliła w górę o ok. 1 st. C." - dodał fizyk.

Według autorów najnowszego raportu IPCC prawdopodobieństwo, że za globalne ocieplenie odpowiada ludzka aktywność, wynosi 95 proc. Są też sceptycy twierdzący, że udział człowieka w ociepleniu jest nieznaczny. Komitet Nauk Geologicznych PAN w opublikowanym w lipcu 2009 stanowisku ws. zagrożenia globalnym ociepleniem podkreśla, że naturalną cechą klimatu jest jego zmienność, a wszelkie zmiany zachodzą w cyklach o różnej długości, wywoływanych przez czynniki pozaziemskie, regionalne i lokalne. Ilość gazów cieplarnianych w atmosferze wzrastała okresowo już podczas dawniejszych ociepleń, jeszcze przed pojawieniem się na Ziemi człowieka - przypominali naukowcy w swoim stanowisku.

Geolodzy z PAN zwracali też uwagę, że szczegółowe badania klimatu prowadzone są od stosunkowo niedawna i obejmują tylko część Ziemi. "Dlatego należy bezwzględnie zachować daleko idącą powściągliwość w przypisywaniu człowiekowi wyłącznej, czy choćby tylko dominującej odpowiedzialności za zwiększoną emisję gazów cieplarnianych, gdyż prawdziwość takiego twierdzenia nie została udowodniona. (...) Tłumaczenie zjawisk przyrodniczych, oparte na jednostronnych obserwacjach, bez uwzględniania wielości czynników decydujących o konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do nadmiernych uproszczeń i błędnych wniosków" - czytamy w raporcie.

Naukowców sceptycznych wobec wpływu człowieka na zmiany klimatu skupia powstały w 2007 r. Nongovernmental International Panel on Climate Change (NIPCC). W marcu 2008 grupa ta opublikowała podsumowanie swojego raportu (- sam raport nie był wówczas dostępny), którego celem miało być niezależne zbadanie literatury naukowej i ocena przyczyn zmian klimatu. Autorzy publikacji kwestionowali wiarygodność raportów IPCC sugerując np., że wykorzystywane do ich przygotowania publikacje z recenzowanych czasopism nie muszą być miarodajne i wiarygodne.

Żródło: PAP - Nauka w Polsce

Skamielina Dnia dla Polski – Ekolodzy doceniają Polaków, ganią polski rząd
środa 2013-11-13

 

Organizacje ekologiczne obradujące na Szczycie Klimatycznym w Warszawie przyznały dzisiaj Skamielinę Dnia rządowi polskiemu. Fossil of the Day (Skamielina Dnia) to niechlubna nagroda przyznawana codziennie w czasie negocjacji klimatycznych przez Climate Action Network – największe na świecie stowarzyszenie organizacji ekologicznych. 

Polski rząd zasłużył sobie na to niechlubne wyróżnienie spośród 194 rządów państw obradujących w Warszawie jako rząd, którego dotychczasowe działania podczas szczytu pokazały, jak nie należy prowadzić przygotowań i negocjacji klimatycznych.

„Lista powodów dla których polski rząd otrzymał Skamielinę Dnia jest najdłuższa z dotychczas przyznanych" czytamy w oficjalnym oświadczeniu CAN. Zaniedbania, celowe działania zmierzające do marginalizowania i lekceważenia ochrony środowiska, oraz hołubienie przemysłu węglowego to największe z działań przynoszących szkodę i surowo ocenionych przez CAN.

Na liście grzechów polskiego rządu znaleźć można następujące pozycje: stałe protesty i wetowanie ambitnych zamierzeń klimatycznych Unii Europejskiej, organizacja międzynarodowego Szczytu Węglowego jako imprezy towarzyszącej Szczytowi Klimatycznemu oraz zaproszenie firm związanych z zanieczyszczaniem środowiska do sponsorowania Szczytu Klimatycznego. Stanowisko polskiego rzadu wyrażone również poprzez informacje zamieszczone na oficjalnej stronie Negocjacji Klimatycznych mówiące o naturalnych przyczynach zmian klimatu doskonale oddaje nastawienie rządowych negocjatorów do procesu negocjacyjnego.

W ostrym kontraście do stanowiska polskiego rządu okazała się opinia publiczna polskiego społeczeństwa za co CAN uhonorował je za pozytywne działania – nagrodą nazwaną Promieniem Światła. Badanie CBOS polskiego społeczeństwa zamówione przez Greenpeace pokazuje zupełnie inny obraz polskiej rzeczywistości, które pokazuje że rząd stracił swoją zdolność do wsłuchiwania się w stanowisko społeczeństwa

Polacy widzą przyszłość energii odnawialnej. Dostrzegaja także konieczność zaangażowania Polski w przeciwdziałanie zmianom klimatu. 89% polskich obywateli chce, by więcej energii było produkowane ze źródeł odnawialnych. Ponad dwie trzecie Polaków (70%) chce polityki energetycznej, która wspiera rozwój źródeł odnawialnych. 73% obywateli Polski chce, by nasz kraj bardziej zaangażował się w ogólnoświatowe działania zapobiegające negatywnym skutkom zmian klimatu.

„Polacy chcą, by rząd rozwijał odnawialne źródła energii i realizował politykę klimatyczną. Tymczasem rząd chce nadal uzależniać naszą gospodarkę od spalania węgla, którego coraz więcej będziemy importować z Rosji" - powiedziała Katarzyna Guzek, Greenpeace Polska.



The Climate Action Network (CAN) to ogólnoświatowa sieć ponad 850 organizacji pozarządowych z ponad 100 krajów działających na rzecz ograniczenia negatywnego wpływu człowieka na klimat.

Nagroda Skamieliny Dnia pierwszy raz została przyznana podczas negocjacji w Bonn w 1999 roku. Zainicjowało ją niemieckie Forum NGO. Teraz przyznają ją członkowie międzynarodowej sieci Climate Action Network głosując na kraje, które w najgorszy sposób zachowują się na negocjacjach i hamują postęp w rozmowach.

Promień Dnia to nagroda dla krajów, które wnoszą do rozmów nadzieję na porozumienie w trakcie Konferencji Klimatycznych ONZ.

Źródło:Koalicja Klimatyczna
Co przyniesie światu i Polsce szczyt klimatyczny?
środa 2013-11-13

Szczyt klimatyczny (COP19) w Warszawie powinien służyć jak najszybszemu osiągnięciu międzynarodowego porozumienia w sprawie polityki klimatycznej i redukcji globalnych emisji dwutlenku węgla – uważa międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF.

COP19 powinien zaowocować rewizją dotychczasowych zobowiązań i deklaracji złożonych w ostatnich latach zarówno w ramach porozumienia z Cancun jak i drugiego okresu rozliczeniowego Protokołu z Kioto – mówi Tobiasz Adamczewski z WWF Polska. - Decyzje, które zapadną w Warszawie muszą też wyznaczać prostą drogę do nowego globalnego porozumienia, jakie zostanie podpisane podczas COP21 w 2015 w Paryżu. Bez tego porozumienia świat wkroczy w okres po roku 2020 bez zobowiązań i tym samym zaprzepaści dotychczasowe wysiłki włożone w walkę z globalnym ociepleniem.

WWF oczekuje, że w czasie COP19 uda się osiągnąć postęp w zakresie rozmów dotyczących ograniczenia emisji CO2 w krótkoterminowej perspektywie, do roku 2020. Obecne cele nie są wystarczające w kontekście koniecznych działań rekomendowanych przez naukowców.

Równie ważna w trakcie negocjacji w Warszawie będzie perspektywa długoterminowa, po roku 2020, określona w nowym globalnym porozumieniu, do którego ma doprowadzić szczyt klimatyczny w Paryżu, w 2015 roku. W kontekście zagadnień globalnych istotny będzie postęp w finansowaniu działań państw ubogich. Jeśli państwa rozwinięte nie będą wykazywać wsparcia finansowego zgodnie z deklaracją ze szczytów w Kopenhadze i Cancun - w 2020 roku ma to być 100 miliardów dolarów rocznie- może to doprowadzić do utraty zaufania między stronami Konwencji, reprezentowanymi przez kraje rozwijające się i rozwinięte. W rezultacie nie dojdzie do osiągnięcia tak długo oczekiwanego porozumienia.

Wciąż brakuje jednomyślności wśród krajów uczestniczących w szczycie co do celów redukcyjnych – dodaje Adamczewski. – Przykładem może być postawa polskiego rządu. Władze naszego kraju są jednym z największych hamulcowych, ponieważ nie chcą nawet rozpocząć dyskusji na temat większych zobowiązań do roku 2020 czy nowych zobowiązań po roku 2020, przed wypracowaniem globalnego porozumienia.

Taktyka „albo wszyscy albo nikt” skutecznie zablokuje postęp w negocjacjach w Warszawie. A bez wykazania ambicji zgodnych z potrzebami środowiska, nie ma szans na powstrzymanie niebezpiecznych zmian klimatu. Wpływa to negatywnie nie tylko na postęp w negocjacjach, ale też na politykę prowadzoną w Polsce. Polskie stanowisko, które broni węgla i wspiera sektor energetyki węglowej, uniemożliwia rozwój energetyki odnawialnej. Tym samym podtrzymuje nasze uzależnienie od nieodnawialnych surowców, coraz częściej importowanych przede wszystkim z Rosji.


WWF chce przy okazji szczytu uświadomić Polakom i społeczności międzynarodowej, że każdy obywatel ma prawo do czystej energii. Rząd powinien wspierać ich w działaniach, które umożliwią im zostanie prosumentem, produkującym nie tylko na własne potrzeby, ale też mającym prawo do zarabiania dzięki wyprodukowanej nadwyżce. Szczyt jest też dobrym momentem do wyjaśnienia zagadnień związanych ze zmianami klimatu i wpływu, jaki każdy z nas ma na globalne ocieplenie. Niestety polskie władze, które są gospodarzem szczytu zachowują się, jak doktor Jekyll i pan Hyde. Z jednej strony z inicjatywy resortu środowiska COP19 odbywa się w Polsce. Z drugiej, w tym samym czasie, ministerstwo gospodarki patronuje i wspiera szczytowi węglowemu, który reprezentuje interesy sprzeczne z wizją niskoemisyjnej gospodarki.

W Polsce wciąż funkcjonuje wiele klimatycznych mitów – podsumowuje Adamczewski. – Szczyt klimatyczny jest okazją, aby wyjaśnić opinii publicznej, że zmiany klimatu, wywołane przez emisje gazów cieplarnianych, za które odpowiada działalność człowieka, nie są kwestią wiary. Są potwierdzonym przez naukę faktem – 97% naukowców specjalizujących się w tej dziedzinie jest właśnie takiego zdania. Dyskusja o przeciwdziałaniu zmianom klimatu stwarza też możliwości dla rozwoju nowych technologii, zwiększenia innowacyjności gospodarki i poprawy bezpieczeństwa energetycznego.

Źródło: WWF

COP 19
wtorek 2013-11-12

W dniu wczorajszym rozpoczął się 19. Szczyt Klimatyczny ONZ, który będzie trwał do 22 listopada br. w Warszawie.

19 Sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu wraz z 9 Sesją Spotkań Stron Protokołu z Kioto odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Już wiadomo, że globalnego porozumienia ws. klimatu w Warszawie nie będzie, ale toczyć będą się negocjacje, które umożliwią jego podpisanie w 2015 roku.

– Założyliśmy, jako społeczność międzynarodowa, że w 2015 roku na konferencji w Paryżu zostanie podpisane to porozumienie globalne, które będzie dotyczyło wszystkich krajów. Naszym priorytetem jest przede wszystkim doprowadzenie do tego, żeby określić drogę dojścia do Paryża, do konferencji, która ureguluje wszystkie kwestie w skali globalnej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Janusz Zaleski, wiceminister środowiska.

Szczyt COP 19 odbędzie się w Warszawie na Stadionie Narodowym w dniach 11-22 listopada. Będą w nim uczestniczyć przedstawiciele wszystkich państw członkowskich ONZ oraz wielu organizacji pozarządowych. Szczyt w Paryżu w 2015 roku (COP 21) ma być przełomowy.

Szczyt klimatyczny to nie tylko rozmowy o środowisku na najwyższym szczeblu, lecz także okazja do edukowania i propagowania ekologicznych postaw. 
Otwarcie wystawy poprzedzi konferencja prasowa z udziałem Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, Beaty Jaczewskiej, oraz Prezydent m.st. Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz.   

Wystawa „Zielony klimat” to część programu edukacji ekologicznej, przedstawiająca kluczowe aspekty zmian klimatycznych, ochrony środowiska i klimatu oraz ich wpływu na życie ludzi. -Odbywający się w Warszawie szczyt klimatyczny ONZ sprawia, że na kwestie troski o środowisko skierowana jest szczególna uwaga. Chcemy wykorzystać to zainteresowanie, podejmując działania edukacyjne, których głównym punktem jest właśnie wystawa „Zielony klimat” – tłumaczy prezydent stolicy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.

ZAPRASZAMY NA STOISKO FUNDACJI NASZA ZIEMIA!

Po zakończeniu konferencji zapraszamy przedstawicieli mediów na ostatnią turę sadzenie drzew w ramach szczytu klimatycznego. Tym razem delegaci COP19 posadzą 4,5 tysiąca drzew na terenie Nadleśnictwa Celestynów. Szczegóły akcji znajdują się na oficjalnej stronie COP19.

Ekspozycję w PKiN będzie można oglądać w godz. 10.00-18.00 przez cały czas trwania szczytu klimatycznego, aż do 22 listopada. Wystawa „Zielony klimat” została objęta honorowym patronatem małżonki Prezydenta RP, Anny Komorowskiej.

Źródło: Newsweria, UM Warszawa

Wystawa "Zielony Klimat - działania edukacyjne oraz polskie technologie dla ochrony środowiska"
wtorek 2013-11-12
 

W dniach 12-22 listopada 2013 r. w Pałacu Kultury i Nauki, z okazji 19. Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej ONZ COP19, trwać 

 

będzie wystawa pn. "Zielony Klimat".

 

Uczestnicy podążać będą ścieżką edukacy
jną, która składać się będzie z siedem przystanków, z kt órych sześć (podzielonych na kategorie: ochrona różnorodności biologicznej, efektywność energetyczna, gospodarka odpadami, ochrona powietrza, odnawialne źródła energii, woda i ścieki) znajdzie się w PKiN, zaś siódmy umiejscowiony będzie w namiocie przed Pałacem Młodzieży.  
 
 
 

 

 

Przystanek pierwszy – Ochrona różnorodności biologicznej

Temat ochrony bioróżnorodności rozpoczyna interesującą podróż przez wystawę „Zielony klimat” ponieważ jest punktem wyjścia do rozważań na temat ochrony środowiska naturalnego i bioróżnorodności. Możliwość istnienia życia na ziemi warunkuje bowiem dbałość o poszczególne jego składniki. Ochrona bioróżnorodności łączy wszystkie bloki tematyczne przedstawione na wystawie.
Uczestnicy wystawy dowiedzą się dlaczego zachowanie różnorodności biologicznej jest ważne i co jest największym zagrożeniem dla jej zachowania oraz w jaki sposób można dbać o ochronę gatunków i przeciwdziałać nasilającemu się zjawisku ich wymierania.

Na pierwszym przystanku będziecie mieli szansę odwiedzić również nasze stoisko! 

Przystanek drugi – Efektywność energetyczna

Poprawa efektywności energetycznej oraz racjonalne wykorzystywanie istniejących zasobów energetycznych, w perspektywie wzrastającego zapotrzebowania na energię, są obszarami do których Polska przywiązuje wielką wagę. 

 
Uczestnicy dowiedzą się, że walka ze zmianami klimatycznymi zaczyna się w domach i to już teraz, bowiem  w nowoczesnym społeczeństwie to właśnie budynki są głównymi odbiorcami energii. Oszczędzanie energii poprzez gaszenie światła, korzystanie
z energooszczędnych urządzeń i żarówek pozwala zaoszczędzić na rocznych kosztach energii oraz obniżyć emisję CO2, zaś dobra izolacja i nowoczesne okna są jednymi spośród wielu środków redukcji emisji CO2 i wysokości rachunków na ogrzewanie/chłodzenie pomieszczeń. 
Efektywność energetyczna jest istotnym czynnikiem w przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym.

Przystanek trzeci – Gospodarka Odpadami
Odpady i związane z nimi zagrożenia stają się coraz poważniejszym problemem w ochronie środowiska. 
Główną przyczyną powstawania nadmiernej ilości odpadów jest nieracjonalna gospodarka zasobami. Według danych GUS, obecnie w naszym kraju powstaje około 120 mln Mg odpadów przemysłowych rocznie, z których około 80% jest poddanych odzyskowi, 21,7% unieszkodliwianych (w tym 17,7% składowanych), a 3,4% magazynowanych czasowo. 
Zgromadzone na składowiskach odpady w dużym stopniu mogą być wykorzystane jako surowce wtórne, których wartość szacuje się na kilkaset milionów dolarów. 25% tej sumy stanowi węgiel, 35% - cynk, ołów, żelazo i inne metale, a 40% przypada na składniki takie jak: popiół, żużel, odpady skalne, kruszywa i inne. Ponadto na składowiska odprowadza się rocznie około 10 tys. ton odpadów komunalnych stałych i od 10 mln m3 do 15 mln m3 nieczystości płynnych.
Zwiedzający wystawę będą mogli zapoznać się z zasadami racjonalnego gospodarowania odpadami oraz nowoczesnymi technologiami zastosowań popiołów w materiałach budowlanych wykorzystywanych np. w drogownictwie czy  innowacyjnymi sposobami przeróbki i unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych.

 Przystanek czwarty – Ochrona powietrza

Źródłem zanieczyszczeń powietrza są przede wszystkim przemysł oraz transport. W wyniku przemieszczania się mas powietrza na znaczne odległości, jego zanieczyszczenia należą do najgroźniejszych, ponieważ w krótkim czasie może zostać skażony znaczny obszar.
Uczestnicy wycieczki dowiedzą się, że efektywność energetyczna i walka o obniżenie emisji CO2 są ściśle powiązane z ochroną powietrza i zmianami klimatycznymi, zaś dążenie do czystego powietrza zaczyna się od gospodarstwa domowego. Podczas przystanku czwartego uczestnicy zapoznają się z Polskimi innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi związanymi zarówno
z ograniczaniem emisji szkodliwych substancji jak i wdrażania nowych czystszych technologii przemysłowych. Podczas przystanku czwartego zaprezentowane zostaną także działania Warszawy na rzecz ochrony powietrza jak promowanie transportu miejskiego czy prezentacja samochodów elektrycznych (w namiocie przed Pałacem Młodzieży).

Przystanek piąty – Odnawialne Źródła Energii

Każdy z nas korzysta z energii. Czy to w domu, siedząc przed komputerem, gotując czy też jadąc do pracy samochodem. Energia elektryczna w głównej mierze wytwarzana jest w naszym kraju z węgla kamiennego bądź brunatnego bądź pozyskiwana jest  ze spalania gazu ziemnego a rzadziej  ropy naftowej. 
Źródła, z których korzystamy są najczęściej źródłami nieodnawialnymi. Są to wspomniany węgiel kamienny/brunatny, gaz ziemny, ale też uran, wykorzystywany w elektrowniach jądrowych. 
Odnawialne źródła energii to źródła energii, których używanie nie wiąże się z długotrwałym ich deficytem. Chociaż nie można definitywnie stwierdzić, że energia odnawialna jest przyjazna dla środowiska, to na pewno nie szkodzi w takim stopniu, jak energia nieodnawialna. 
Uczestnicy wycieczki dowiedzą się, że efektywność energetyczna i walka o obniżenie emisji CO2 są ściśle powiązane z ochroną powietrza i zmianami klimatycznymi. Na problemy z zanieczyszczeniem powietrza i redukcją emisji CO2 odpowiedzią jest rozwój instalacji wykorzystujących Odnawialne Źródła Energii (OZE).
Podczas przystanku piątego uczestnicy zapoznają się z Polskimi innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi związanymi
z wykorzystaniem OZE. Podczas przystanku piątego zaprezentowane zostaną także działania Warszawy na rzecz promowania
i wdrażania instalacji  wykorzystujących  odnawialne źródła energii
Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii - dlaczego w ogóle o tym mówić, skoro jest dobrze tak jak jest. Środowisko cierpi
z powodu ciągłego spalania i dostających się do atmosfery produktów ubocznych spalania. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że istnieje realna szansa na zainstalowanie u siebie w domu odnawialnego źródła energii. Nic bardziej mylnego. W chwili obecnej w naszym kraju i w Warszawie istnieje szereg programów, z których można uzyskać znaczne dofinansowanie instalacji wykorzystujących odnawialne źródła energii. Ponadto uczestnicy wycieki zapoznają się z warszawskimi projektami promującymi rozwój OZE oraz zapoznają się z Polskimi innowacyjnymi rozwiązaniami w tym zakresie.

Przystanek szósty - Woda i Ścieki

Polska od 1990 roku jest postrzegana jako jeden z krajów, w których występuje deficyt wody. Jak ubogi jest nasz kraj pod względem zasobów wodnych ilustruje fakt, iż dostępne zasoby w przeliczaniu na jednego mieszkańca są o połowę mniejsze niż w  Hiszpanii i porównywalne do pustynnego Egiptu !!!
Dlatego tak ważna dla naszego kraju jest szeroko rozumiana ochrona wód. W naszym dobrze pojętym interesie jest zapewnienie jak najlepszej jakości oraz utrzymywanie ilości wody na poziomie zapewniającym ochronę równowagi biologicznej.

Służyć mają temu działania techniczne i organizacyjno-prawne, których celem jest zachowanie lub przywrócenie wodom naturalnym pełnej przydatności jakościowej oraz utrzymanie równowagi bilansu wodno-gospodarczego kraju. Podstawę prawną ochrony wód przed zanieczyszczeniem stanowi prawo wodne, którym jest zbiór przepisów określających m.in.: zasady klasyfikacji wód w zależności od stopnia ich zanieczyszczenia, warunki odprowadzania ścieków do wód powierzchniowych i kanalizacji miejskiej, kary nakładane na zakłady odprowadzające do wód nadmierne ilości zanieczyszczeń, zasady ustanawiania stref ochronnych ujęć i źródeł wody.

Na ekspozycji dotyczącej obszaru wodno-ściekowego zobaczymy nowoczesne technologie i urządzenia do oczyszczania ścieków. Poznamy sposoby i możliwości odzyskiwania wody deszczowej. Ponadto odwiedzający wystawę dowiedzą się w jaki sposób racjonalnie gospodarować wodą w gospodarstwie domowym oraz do czego i w jaki sposób wykorzystać wodę deszczową.  Uczestnicy wystawy dowiedzą się ponadto jak Warszawa dba o Wisłę i Bałtyk oraz skąd się bierze woda w kranie.  W ramach przystanku szóstego zaprezentowane zostaną warszawskie projekty związane z ochroną wód i  przygotowaniem wody do picia w nawiązaniu do nowoczesnych Polskich technologii związanych z gospodarką wodno-ściekową.

 

ZAPRASZAMY!

źródło:  UM Warszawa, https://infrastruktura.um.warszawa.pl/zielony-klimat

Naukowcy o tym, co przeciętny Kowalski może zrobić na rzecz klimatu
wtorek 2013-11-12

 

Gaśmy niepotrzebne żarówki, zamieńmy auto na rower, ograniczmy konsumpcję. Drobne zmiany codziennych nawyków nie powstrzymają globalnego ocieplenia, ale zmieniają nasz sposób myślenia i najbliższe otoczenie - przekonują polscy naukowcy.

Każdy może mieć drobny wkład w przeciwdziałanie zmianom klimatu - uważa profesor nauk o ziemi, Zbigniew W. Kundzewicz z Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN w Poznaniu i z Poczdamskiego Instytutu Badania Skutków Zmian Klimatu w Niemczech.

„Skuteczne przeciwdziałanie globalnemu ociepleniu wymaga ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zwiększonego wiązania dwutlenku węgla przez nowe lasy. Swoją cegiełkę możemy dołożyć oszczędzając energię, gasząc niepotrzebne żarówki czy używając żarówek energooszczędnych. Warto też szukać współkorzyści, np. dostrzec, że w porównaniu z jazdą samochodem, jazda rowerem jest tańsza, zdrowsza i bardziej przyjazna środowisku, a zatem i klimatowi” – tłumaczył w rozmowie z PAP.

Z kolei profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, dr hab. Zbigniew Karaczun radzi, by nie wstawiać ciepłych rzeczy do lodówki i gotować w garnkach pod przykryciem. "Gotujmy też tylko taką ilość wody, jaka jest nam potrzebna, a nie więcej. Kiedy pracujemy przy biurku, zapewnijmy sobie tyle światła, żeby mieć komfort, i nie oświetlajmy niepotrzebnie całego mieszkania. Nie zostawiajmy urządzeń na noc w trybie czuwania, który również zużywa energię" - dodaje. Jego zdaniem, aby przeciwdziałać globalnemu ociepleniu, potrzebne są zmiany systemowe. "Nie należy jednak lekceważyć wspólnego efektu wielu drobnych działań, nawet pozornie banalnych, które jednak zmierzają do efektywnego wykorzystania energii i oszczędności” – podkreśla naukowiec.

Takie zachowania świata nie zmienią, ale wpływają na sposób myślenia innych ludzi i zmieniają kulturę otoczenia – zauważa fizyk i dziennikarz, dr Marcin Popkiewicz. „Jeśli jeździmy samochodem, domagamy się nowych dróg, autostrad i parkingów. Kiedy jednak po mieście poruszamy się rowerem, to - jako wyborcy – zaczynamy oczekiwać od urzędników rozbudowy rowerowych ścieżek, z których później korzysta coraz więcej ludzi. Wtedy pojawia się efekt kuli śnieżnej, gdyż coraz większa grupa oczekuje, że miasto będzie dla ludzi, a nie dla samochodów. Na tysiąc mieszkańców Berlina czy Wiednia przypada połowa tej liczby samochodów, jaką mamy w Warszawie czy Krakowie. W Kopenhadze samochód to wręcz margines. Zastanówmy się, czy chcemy iść w stronę Wiednia i Kopenhagi, czy Warszawy i zakorkowanej Moskwy?” – pyta dr Popkiewicz.

To, ile emisji dwutlenku węgla do atmosfery wymusza nasz styl życia - to, jak mieszkamy, czym jeździmy czy jak się odżywiamy - można sprawdzić za pomocą specjalnego kalkulatora na stronie http://ziemianarozdrozu.pl/kalkulator

To internetowe narzędzie pozwala też porównać własne emisje dwutlenku z emisjami przeciętnego Polaka czy średnią światową. "Weźmy Kowalskiego, który prowadzi tzw. american lifestyle - mieszka w dużym domu wraz z żoną i jednym dzieckiem, jeździ terenówką, często lata samolotem i konsumuje dużo dóbr. Jego styl życia oznacza wysokie zużycie energii i generuje wysoką emisję, ok. 30 ton dwutlenku węgla na osobę rocznie, podczas gdy średnia polska wynosi ok. 8 ton. Na kalkulatorze można sprawdzić, w jakich dziedzinach życia mamy największe emisje, i coś z tym robić” – dodaje dr Popkiewicz. Jego osobiste emisje wynoszą nieco ponad 5 ton dwutlenku węgla. "A uważam, że żyję wygodnie, przyjemnie i w zgodzie z własnym światopoglądem" – podkreśla fizyk.

"Co może zrobić Kowalski, Nowak i... Tryjanowski – zastanawia się biolog środowiskowy, dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Piotr Tryjanowski. – Hmm..., ciśnie mi się na usta zupełnie filozoficzna odpowiedź: rozwijać cnoty przezorności i roztropności, obserwować świat dookoła i nie popadać w powszechną postawę +kasa przede wszystkim+. Po przecież nadmiar spalanej energii etc. bierze się z nadmiaru produkcji, choćby pogodni za nowymi gadżetami, czy coraz intensywniejszym rolnictwem. A tyle jedzenia się marnuje!”.



 Źródło:PAP - Nauka w Polsce

Festiwal Klimat na zmiany: dialog między światem nauki, a obywatelami
piątek 2013-11-08

Zmiany klimatyczne dotykają każdego z nas, dlatego też szeroka debata społeczna na ten temat wydaje się być niezbędna.

Obrady największej międzynarodowej konferencji klimatycznej COP-19, będą odbywać się za zamkniętymi drzwiami, więc Festiwal Klimat na zmiany to jedna z nielicznych okazji do nawiązania bezpośredniego dialogu pomiędzy światem nauki i polityki a obywatelami.

Festiwal Klimat na zmiany to trzy dni niezapomnianych wrażeń filmowych, jak również towarzyszących im debat i spotkań z twórcami, ekspertami w dziedzinie zmian klimatycznych i ochrony środowiska oraz międzynarodowymi delegatami COP-19. Obecność decydentów i ekspertów z całego świata gwarantuje wysoką temperaturę dyskusji na tak ważne, a jednocześnie często kontrowersyjne tematy. Festiwal Klimat na zmiany będzie nie tylko wydarzeniem kulturalnym, ale także miejscem wymiany poglądów na temat zielonych idei, ochrony środowiska naturalnego oraz problemów i rozwiązań prezentowanych podczas Szczytu Klimatycznego ONZ.

Przez trzy dni mieszkańcy stolicy będą mieli wyjątkową szansę obejrzeć pokazywane w Polsce po raz pierwszy najnowsze produkcje dokumentalne ze świata, poruszające problemy ekologiczne i środowiskowe. Atrakcyjny program filmowy został przygotowany przez Artura Liebharta, dyrektora PLANETE+ DOC FILM FESTIVAL, jednego z najważniejszych w Polsce festiwali filmowych od lat promującego ideę Klimatu na zmiany i filmy o tematyce ekologicznej oraz organizującego program edukacji poprzez film dokumentalny Akademia PLANETE+ DOC.

Podczas Festiwalu Klimat na zmiany w ustawionym przed Pałacem Kultury i Nauki namiocie o niebagatelnej powierzchni 1350 metrów kwadratowych codziennie spotka się ponad 1000 osób, aby porozmawiać na tematy związane z klimatem oraz zobaczyć najciekawsze produkcje filmowe ze świata związane z zieloną tematyką. Codziennym projekcjom będą towarzyszyły debaty i spotkania z zaproszonymi gośćmi.

Festiwal Klimat na zmiany odbędzie się w dniach 15-17 listopada w ramach Szczytu Klimatycznego ONZ w Warszawie


Wstęp na wszystkie wydarzenia wolny

Szczegółowy program już wkrótce na: www.facebook.com/festiwalklimatnazmiany.

Organizatorami Festiwalu Klimat na zmiany są: Akademia PLANETE+ DOC, Urząd m. st. Warszawy oraz Against Gravity.

Patronami medialnymi są: TVP2, TVP Kultura, Planete+, Gazeta Wyborcza, Gazeta.pl, METRO, AMS, Polskie Radio Trójka, Aktivist, Kultura Liberalna, Ekologia.pl.

Partnerami Festiwalu są: Fundacja im. Heinricha Bölla, STENA.

 

Źródło: ekologia.pl

Portugalski projekt zwycięzcą w europejskim konkursie na najlepsze rozwiązanie w dziedzinie klimatu
czwartek 2013-11-07


Komisja Europejska ogłosiła dzisiaj zwycięzcę konkursu „Świat, jaki lubisz” na najlepsze rozwiązania problemu zmiany klimatu. Portugalski projekt „Zasiane Bioróżnorodne Pastwiska” zwyciężył ze względu na innowacyjne rozwiązania w zakresie ograniczania emisji dwutlenku węgla, erozji gleby i ryzyka dzikich pożarów, przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności pastwisk.

Europejska komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu Connie Hedegaard ogłosiła zwycięzcę podczas ceremonii wręczenia nagród Sustainia w Kopenhadze. Komisarz stwierdziła: Gratuluję projektowi „Zasiane Bioróżnorodne Pastwiska”! Jest on doskonałym przykładem tego, w jaki sposób praktyczne rozwiązania w dziedzinie klimatu mogą również przynieść oszczędności finansowe, tworzyć miejsca pracy i wzrost gospodarczy. Bardzo ucieszyliśmy się z tak dużej liczby innowacyjnych projektów z całej Unii Europejskiej zgłoszonych do konkursu „Świat, jaki lubisz”. Nadszedł czas, aby zwiększyć skalę rozwiązań w dziedzinie klimatu, tak aby stworzyć świat, jaki lubimy, z klimatem, który nam odpowiada.

W projekcie „Zasiane Bioróżnorodne Pastwiska” uczestniczy ponad 1000 portugalskich rolników, którzy otrzymują mieszanki nasion dostosowane do poszczególnych rodzajów gleby, co przyczynia się do zwiększenia odporności gleby w przypadku zachwiania równowagi w środowisku. Projekt, promowany przez organizację Terraprima, doprowadził do poprawy żyzności gleby, retencji wody i odporności na erozję oraz przyczynił się do zwiększenia wydajności pastwisk w wielu regionach Portugalii.

Konkurs jest częścią ogólnoeuropejskiej kampanii informacyjnej Komisji Europejskiej „Świat, jaki lubisz. Klimat, który Ci odpowiada”, w ramach której promuje się praktyczne, innowacyjne i oszczędne rozwiązania kwestii zmiany klimatu.

Wykonawcy projektu „Zasiane Bioróżnorodne Pastwiska” będą mieli możliwość nagrania profesjonalnego spotu wideo i otrzymają wsparcie pozwalające na jego promocję w mediach europejskich.

 

Podczas ceremonii uhonorowano także projekty, które zajęły dwa kolejne miejsca:

Airport Carbon Accreditation(akredytacja w zakresie emisji dwutlenku węgla w portach lotniczych): Europejski projekt współpracy między 75 europejskimi portami lotniczymi zarządzany z Brukseli, którego celem jest poprawa efektywności energetycznej i zmniejszenie emisji CO2. Program został zainicjowany przez Międzynarodową Radę Portów Lotniczych ACI Europe w 2009 r.

Energooszczędne domy dla każdego: polska organizacja „Dworek Polski” oferuje w ramach projektu tradycyjne polskie domy o niskim zużyciu energii w przystępnych cenach.

Zwycięzca konkursu został wybrany przez komisję przyznającą nagrody Sustainia, w skład której weszli komisarz Connie Hedegaard, były gubernator stanu Kalifornia - Arnold Schwarzenegger, były premier Norwegii - Gro Harlem Brundtland oraz Przewodniczący Komisji ONZ ds. Klimatu dr Rajendra Pachauri.

Partner kampanii - Sustainia - jest międzynarodową inicjatywą na rzecz zrównoważonego rozwoju, której przewodniczy Arnold Schwarzenegger.

---------------------------------------------------------

 

 

Kampania i konkurs „Świat, jaki lubisz”

Konkurs „Świat, jaki lubisz” zgromadził twórcze umysły z całej UE, aby przetestować ich innowacyjne rozwiązania w zakresie gospodarki niskoemisyjnej. W internetowym głosowaniu można było wybrać swojego faworyta spośród 269 projektów. Najlepsze wybrane projekty zostały następnie przedstawione komisji przyznającej nagrody Sustainia.

Od momentu uruchomienia w październiku 2012 r. kampania „Świat, jaki lubisz. Klimat, który Ci odpowiada” dotarła do milionów Europejczyków. Przyciągnęła ona ponad 65 000 zwolenników w mediach społecznościowych i uzyskała poparcie ponad 230 organizacji partnerskich w UE oraz znanych osobistości, w tym Sekretarza Generalnego ONZ Bana Ki-moona oraz nagradzanego aktora Colina Firtha.

Konkursy krajowe

Oprócz ogólnego zwycięzcy konkursu wyłoniono także laureatów krajowych w pięciu państwach docelowych kampanii – w Bułgarii, na Litwie, w Polsce, Portugalii i we Włoszech.

Zwycięzców krajowych ogłoszono 1 października 2013 r. „Zasiane Bioróżnorodne Pastwiska” i „Energooszczędne domy dla każdego” wygrały odpowiednio w Portugalii i w Polsce. Zwycięskie projekty w pozostałych państwach:

W Bułgarii: projekt społecznej inicjatywy kompostowania, który doprowadzi do zwiększenia świadomości ekologicznej wśród obywateli;

Na Litwie: projekt przyczyniający się do zmniejszenia ilości odpadów przez przekształcanie przedmiotów, które w przeciwnym razie zostałyby wyrzucone, w biżuterię i akcesoria;

We Włoszech: projekt mieszkaniowy, w którym wykorzystuje się wyłącznie odnawialne źródła energii przy niskich cenach zakupu.

Dla zwycięzców krajowych nagrodą jest przeprowadzana w ciągu obecnego miesiąca kampania billboardowa w stolicach ich państw.

Więcej informacji na temat kampanii i konkursu:

http://world-you-like.europa.eu/pl/

https://www.facebook.com/EUClimateAction

https://twitter.com/EUClimateAction #worldulike

 

Więcej informacji na temat ceremonii przyznania nagród Sustainia: http://www.sustainia.me/

Projekt ustawy o OZE może być procedowany nawet przez kilka lat
czwartek 2013-11-07

Patrząc na dotychczasowe tempo prac można stwierdzić, że nowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii może być procedowany nawet przez kilka lat – powiedział Waldemar Pawlak, podczas Polskiego Kongresu Energii Odnawialnej w Olsztynie.

Oczekiwany przez branżę projekt ustawy o OZE był gotowy w październiku 2012 r., jednak nie udało się go przekazać Parlamentowi do dalszych prac ze względu na opór Ministerstwa Finansów. Jak wspominał Waldemar Pawlak, resort protestował przeciwko zbyt dużym kosztom systemu wsparcia, co było dość paradoksalne. Jak zauważył były premier, im więcej inwestycji i nowych instalacji, tym większe dochody podatkowe dla państwa oraz korzyści dla Polaków.

Były wiceminister gospodarki Mieczysław Kasprzak, który pracował nad ostatnią wersją projektu ustawy o OZE, również odniósł się do problematyki kosztów produkcji energii mówiąc, że odnawialne źródła energii są obecnie tylko pozornie droższe od elektrowni konwencjonalnych. – Biorąc pod uwagę korzyści ekologiczne, zdrowotne i ekonomiczne, ta cena nie wydaje się już tak duża – zauważył Mieczysław Kasprzak.

Kolejne miesiące braku ustawy o OZE mają wymierne negatywne skutki dla tego sektora w Polsce. Ten problem poruszył Jacek Pierzyński, doradca zarządu BOŚ Banku, który powiedział, że na początku tego tygodnia bank zamknął projekt dofinansowania dla 700 producentów rolnych, którzy dzięki inwestycjom ekologicznym mieli szanse stworzyć nowe miejsca pracy i pobudzić lokalne przedsiębiorstwa. Tak się jednak nie stanie przez brak odpowiednich przepisów prawnych, które uniemożliwiają zaplanowanie zysków z inwestycji i blokują przyznawanie kredytów.

Przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki tłumaczył, że nowy projekt ustawy o OZE, który ma za zadanie zrównoważony rozwój tego sektora, zostanie niedługo przygotowany. – Cel na rok 2020 jest możliwy do zrealizowania głównie dzięki energii wiatrowej i biomasie. Obecny system preferuje duże instalacje OZE, które ograniczają możliwości rozwoju małych elektrowni. Z kolei system aukcyjny dedykowany instalacjom do 1 MW ten problem rozwiązuje – podkreślił Janusz Pilitowski, dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej w Ministerstwie Gospodarki.

Wiele samorządów dostrzega korzyści wynikające z rozwoju OZE. – Gmina Olsztyn aktywnie stara się korzystać z odnawialnych źródeł energii. Przykładowo, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zainstalowało w swojej elektrociepłowni biomasę. Mamy też instalacje do spalania paliwa alternatywnego. Cieszymy się, że będziemy mogli w jeszcze większym zakresie korzystać ze środków unijnych na OZE w ramach nowej perspektywy finansowej UE. Jest to konieczne, abyśmy mogli oddychać czystym powietrzem – przekonywał prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz, który objął konferencję patronatem honorowym.

– Warto zachęcać polskie samorządy do produkcji energii elektrycznej z OZE na własne potrzeby, ponieważ jest to tańsze rozwiązanie niż kupno energii z sieci. Energia odnawialna jest w niewielkim stopniu wykorzystywana przez człowieka. Rozwój OZE jest nie tylko koniecznością w związku z celami UE, ale przede wszystkim nakazuje to zdrowy rozsądek – stwierdził Waldemar Pawlak. - Warto dziś budować małe instalacje OZE i przygotowywać duże projekty inwestycyjne. Jednak z ich realizacją trzeba czekać na nowe regulacje prawne – dodał były premier Waldemar Pawlak.


Źródło: Polski Kongres Energii Odnawialnej

Dariusz Szwed, Zielony Instytut: czas się wycofać z ogrzewania węglem
czwartek 2013-11-07

Wycofanie się w ciągu kilku lat z palenia węglem w domowych piecach musi uwzględniać wsparcie dla osób uboższych - mówi dla portalu wnp.pl Dariusz Szwed, przewodniczący Rady Programowej Zielonego Instytutu.


Jak się Pan odnosi do zamysłu zakazu ogrzewania domów węglem?

- Węgiel spalany w domowych piecach zagraża życiu i zdrowiu wszystkich. Europejska Agencja Środowiska ogłosiła niedawno, że w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast Kraków plasuje się na 3 miejscu w Unii Europejskiej, po bułgarskich miastach Pernik i Płowdiw.

Ale w pierwszej dziesiątce znalazły się także Nowy Sącz (6) oraz po kolei Gliwice, Zabrze, Sosnowiec i Katowice (7-10) - wszystkie w województwie śląskim. Oddychanie w Krakowie jest jak wypalenie 2500 papierosów rocznie.

Badania pokazują, iż zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym w stolicy Małopolski jest przyczyną od 300 do 600 zgonów rocznie oraz powoduje choroby układu krążenia, zawały serca i udary mózgu, przewlekłe choroby układu oddechowego (np. astmę u dzieci), nowotwory i zwiększoną umieralność noworodków oraz niską masę urodzeniową.

Piece na paliwa stałe są największym źródłem zanieczyszczeń - np. 42 proc. pyłu PM10 (particulate matter 10 - wszystkie cząstki o wielkości 10 mikrometrów lub mniejsze) pochodzi z domowych palenisk.

A samochody i przemysł?

- Przemysł lokalny to 23 proc., napływ spoza Krakowa - między innymi ze Śląska - to kolejne 19 proc., natomiast samochody ok. 16 proc. W przypadku benzoapirenu węgiel jest także trucicielem numer 1: odpowiada za 68 proc. emisji pod Wawelem.

Ogrzewanie węglem jest najtańsze...

- Wycofanie się w ciągu kilku lat z palenia węglem w domowych piecach musi oczywiście uwzględniać wsparcie dla osób uboższych. Na przykład na docieplenie budynków, podłączenie do miejskich sieci ciepłowniczych oraz dopłaty na przejście na czystsze paliwa - w tym prąd i ciepło ze źródeł odnawialnych.

A skąd wziąć na to pieniądze?

- Do wsparcia tych inwestycji wykorzystać musimy środki unijne 2014-2020 oraz środki z funduszy ochrony środowiska: Narodowego i wojewódzkich.

Mamy prawo oddychać czystym powietrzem a władze samorządowe i rząd mają obowiązek realizować politykę, która w ciągu kilku lat oczyści atmosferę w naszych miastach.

Źródło:www.wnp.pl

Prof. Tryjanowski: na ociepleniu wygrają ci, których nie lubimy
środa 2013-11-06

 

W cieplejszym świecie najlepiej odnajdą się ci, którzy się najszybciej adaptują. Tak się składa, że zwykle są to ci, których bardzo nie lubimy, pasożyty i patogeny - mówi w rozmowie z PAP biolog środowiskowy, prof. Piotr Tryjanowski.

Prof. Tryjanowski jest dyrektorem Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i ekspertem Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) w pracach nad 4. raportem dotyczącym zmian klimatu.

PAP: Pana pierwsze skojarzenie z ociepleniem?

Prof. Piotr Tryjanowski: Cieplejsza zima, chłodniejsze lato. Czyli raczej nie dosłowne ocieplenie, a zmiany w reżimie temperatur. I oczywiście wcześniejsze przyloty ptaków, ale to skojarzenie głównie dlatego, że się ptakami zajmuję.

PAP: Klimat zmienia się już dziś, są na to dowody, czekają nas dalsze zmiany. Klimatolodzy i fizycy wskazują, gdzie najszybciej znikną lodowce, gdzie zabraknie wody i o ile wzrośnie poziom mórz itp. A co wiemy o przyszłości żywych mieszkańców Ziemi?

P.T.: Prognozowanie, jaka będzie reakcja gatunków czy populacji na ocieplenie, można porównać do przewidywania kursu na giełdzie na podstawie sytuacji sprzed dekady. To trudne, choć oczywiście można próbować jakieś predykcje tworzyć. Nie będzie to jednak nic bardzo dokładnego. Przewidywanie takich reakcji wymaga mnóstwa założeń, jak choćby takiego, że zmiany temperatur spowodują niemal liniową odpowiedź organizmów żywych. A tak wcale być nie musi. Dochodzi problem sprzężeń zwrotnych, ale przede wszystkich lokalnych adaptacji, które przy małych zmianach są tak dobre, że wpływu cieplejszego klimatu prawie nie zauważamy, by nagle – nie bardzo wiadomo skąd – poddać się i wyginąć.

Pojęcie o tym, jak trudno jest modelować zmiany klimatu, niech zilustruje pewien przykład. Wydawałoby się, że jeden stopień różnicy temperatur to prawie nic. Bo jeśli temperatura w pomieszczeniu zmieni się z 21 st. C na 22, to receptory w naszej skórze praktycznie tego nie zarejestrują. Kiedy jednak pomyślimy o zbiorniku wodnym i temperaturze, która wzrośnie z minus 0,5 st. C do plus 0,5 st. C - to taka zmiana temperatury, również jednostopniowa, przekłada się na zmiany stanu skupienia wody! Sęk w tym, że czasami zmiany wydają się bardzo subtelne, ale nawet kiedy je odniesiemy do tak prostego układu fizycznego, jakim jest woda - widzimy, w jakiej skali mogą wystąpić konsekwencje.

Dwa stopnie Celsjusza mogą oznaczać dwutygodniową różnicę w terminie przylotów ptaków. Trzeba jednak pamiętać, że temperatura nie jest czynnikiem, który działa sam. Trzeba go jeszcze skojarzyć z reżimem opadów. Jeden stopień różnicy temperatury, kiedy jest sucho to coś całkiem innego, niż ten sam stopień, kiedy jest wilgotno. Dodam, że samo modelowanie wpływu opadów na zwierzęta jest tak skomplikowane, że praktycznie niewykonalne. W przypadku roślin sprawa jest oczywiście znacznie prostsza i dzięki takim wczesnym modelom wszak wypracowaliśmy koncepcje nawadniania pól.

PAP: Ocieplenie może oznaczać wielkie zmiany w świecie żywym, czego właściwie możemy się spodziewać?

P.T.: Kiedy ginie duży organizm, to rzecz jasna giną też specyficzne dlań gatunki pasożytów. Ale jest też coś innego, co w ekologii nazywa się "hipotezą nitów". Wypadnięcie jednego z samolotu niby nie zmienia nic, kolejnego także, ale... do czasu. Na dodatek gatunek gatunkowi nierówny, mogą więc powstać efekty kaskadowe. Można to sobie wyobrazić, choć brakuje dobrych danych z terenu na opis tych zjawisk. Ale eksperyment myślowy jest stosunkowo prosty – wyobraźmy sobie kaskadę zdarzeń, gdy ginie tylko jeden gatunek owada – pszczoła miodna. W grę wchodzą tylko czarne i smutne scenariusze.

PAP: Przeważnie słyszymy o złych konsekwencjach ocieplenia: będzie więcej chorób, pasożytów...

P.T.: Bo najlepiej odnajdą się ci, którzy się najszybciej adaptują, czyli zwierzęta i rośliny o krótkich cyklach życiowych. Tak się składa, że zwykle są to ci, których bardzo nie lubimy - pasożyty i patogeny. Wyjątkowo szybko adaptują się muszki owocowe, ale też mszyce czy zarodziec malarii. Nie tylko tej, którą znamy, ale i ptasiej.

PAP: Czy w cieplejszym świecie będą organizmy z góry przegrane?

P.T.: Mogą to być organizmy zimnolubne. Co prawda i one mogą sobie znaleźć refugia, choć czasami może być z tym ciężko. Mówię o gatunkach zimnolubnych czy zbiorowiskach roślinnych obecnych wysoko w górach. Już dziś mamy też dowody, że niektóre gatunki ciepłolubne prą w górę. Coraz wyżej można spotkać niektóre motyle albo gatunki roślin. Obecne tam dotychczas gatunki zimnolubne również się wycofują, i również w górę.

PAP: A co z organizmami, które są dla nas najbardziej użyteczne, choćby te wykorzystywane w rolnictwie?

P.T.: Jeśli chodzi o rolnictwo, mamy w grę wchodzi kolejny element: adaptacja człowieka - rolnika. Wiedząc, że klimat się zmienia, możemy pracować nad odmianami roślin mniej lub bardziej wrażliwymi na określone czynniki. W skrócie można powiedzieć, że jeśli przez wiele lat wiosna była sucha, a od połowy lipca zaczynały się deszcze, to staramy się uzyskać rośliny odporne na wiosenną suszę, które jednocześnie będą rosły szybko i dadzą plony przed połową lipca.

Z organizmami żyjącymi na wolności jest jednak inaczej. One nie mają tak dużej możliwości szybkiej adaptacji. Nie zareagują tak szybko, bo ograniczają je naturalne, znacznie wolniejsze procesy ewolucyjne. I nie chodzi nawet o pełną adaptację genetyczną do nowych warunków środowiska. Istnieje jeszcze coś, co nazywamy "plastycznością fenotypową". Organizmy żywe są z natury mniej lub bardziej plastyczne i lepiej lub gorzej mogą się dostosowywać do nowych warunków.

PAP: Ale zawsze mogą się przenieść na północ, w chłodniejsze części Ziemi.

P.T.: Wszystko zależy od tego, o jakich organizmach mówimy. Te, które się szybko przemieszczają, jak ptaki, mogą oczywiście migrować. Jeśli jednak mówimy o organizmach mało mobilnych, jak niektóre owady czy ślimaki, w ich przypadku migracje będą znacznie trudniejsze. Zresztą owszem, na północy jest co prawda miejsce, ale trzeba pamiętać, że ono może zostać wcześniej zajęte przez innego migranta.

PAP: W jaki sposób rośliny i zwierzęta mogą się dostosowywać do nowych warunków?

P.T.: Może zadziałać fizjologia. To znaczy, że kiedy jest zimno, zwierzę może wpadać w odrętwienie, sen zimowy albo generować sobie ciepło ruchem skrzydeł czy dłuższym, zimowym futerkiem. Czym innym jest odpowiedź behawioralna, na przykład taka, że gdy jest zbyt gorąco, organizm przesuwa się w cień. Klasycznym przykładem są tu gady na pustyni. Wszystkie te odpowiedzi są jednak dość mocno limitowane - nie jest tak, że organizmy poradzą sobie zawsze i w każdych warunkach.

Można się zastanawiać, jakie są granice zdolności przystosowania. Wydaje się, że duża część organizmów żywych może sobie poradzić, jeśli nie będziemy im przeszkadzać na inne sposoby. Problem leży więc nieco gdzie indziej. W IPCC wielu ekologów patrzy na klimat w oderwaniu od innych czynników, które tak naprawdę mogą być od niego ważniejsze, albo przynajmniej stanowią wraz z klimatem pakiet. Wydaje mi się, że bardzo ważnym czynnikiem jest dziś urbanizacja, czyli rozwój miast. Miasta zmieniają i klimat lokalny i stają się terenami zdecydowanej dominacji jednego gatunku – człowieka. Zwierzęta, zatem dostają niejako dwa negatywne czynniki w pakiecie. Albo klasyczne zanieczyszczenie środowiska - odpady ropopochodne, plastiki, nawet gumy do żucia. Każdy z tych elementów oddzielnie działa w mikroskali, ale jak je poskładamy, to wspólne konsekwencje ich działania mogą być nawet ważniejsze, niż samo ocieplenie.

PAP: Czy przy tak dużych i szybkich zmianach środowisko odnajdzie nową równowagę?

P.T.: Równowaga, czyli stan stały, to tylko po śmierci. Wszystko, co żyje, musi być w pewnym balansie, ale przyroda spokojnie znajdzie sobie rozwiązanie. Ja bym raczej zapytał, czy starczy miejsca dla nas, Homo sapiens?

PAP: Czy i jak ludzie się mogą przygotować na skutki ocieplenia? A może jakoś to będzie?

P.T.: Przygotowania do niepewności związanej nieodłącznie z przyszłością to cały wielki, multidyscyplinarny dział badań. Prace te można też podpiąć pod znaną z ekonomii "analizę ryzyka". Najpierw musimy intelektualnie ogarnąć, co nam potencjalnie grozi, a później działać. Sytuacja wcale nie jest prosta. Choćby zboża - poszukuje się nowych odmian, np. odpornych na suszę, ale to nie wszystko. Oczywiście nowe odmiany są super, ale... nie samym chlebem żyje człowiek. Po co produkować tak dużo zbóż, gdy jednocześnie występuje olbrzymie marnotrawstwo?

O wielu subtelnych zmianach, np. tych związanych z zanikiem bioróżnorodności i zapylaczy, np. pszczół, ciągle wiemy naprawdę niewiele. Przyznaję, iż to porażka naukowa, ale myślę, że ostatecznie wygra strategia "jakoś to będzie". Zresztą, żeby wprowadzać ambitniejsze plany adaptacyjne, potrzebna jest też wola polityczna i mężowie stanu. A na to się nie zanosi.


Źródło:PAP - Nauka w Polsce