Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 7820918

Węgiel zakazany w Krakowie, drewno - nie
wtorek 2013-11-26

Sejmik województwa małopolskiego przyjął uchwałę zakazującą używania paliw stałych, w tym węgla, do ogrzewania mieszkań i domów w Krakowie. W ostatniej chwili radni dopuścili spalanie drewna w domowych kominkach.

Zgodnie z uchwałą do ogrzewania budynków i przygotowania ciepłej wody użytkowej dopuszczone zostały: gaz ziemny i pozostałe węglowodory gazowe przeznaczone do celów opałowych oraz olej opałowy i olej napędowy przeznaczony do celów opałowych. Te rodzaje paliw charakteryzują się niską emisją zanieczyszczeń do powietrza, zwłaszcza pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5 oraz benzo(a)pirenu.

Po negocjacjach z radnymi i stroną społeczną zarząd województwa zdecydował w trakcie obrad sejmiku o wprowadzeniu do uchwały autopoprawki, zgodnie z którą zezwolono na spalanie drewna w domowych kominkach.

- To jest uchwała podejmowana dla Krakowa, dla krakowian i turystów odwiedzających miasto (...). Z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera w mieście kilkaset osób rocznie - musimy mieć tego świadomość - mówił wicemarszałek województwa małopolskiego Wojciech Kozak.

Jak podkreślił, nie ma wątpliwości, że to domowe piece i małe kotłownie mają największy wpływ na ilość zanieczyszczeń w krakowskim powietrzu - pochodzi z nich np. ponad 80 proc. pyłu PM10.

W jego ocenie dopuszczenie do użytkowania kominków na drewno nie będzie mieć większego wpływu na jakość powietrza, bo są one traktowane raczej jako "gadżet, element zdobiący salon czy pokój" i wykorzystywane sporadycznie. Na około 12 tys. takich urządzeń w mieście - przekonywał Kozak - mniej lub bardziej regularnie używa się około 500.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przekonywał, że to, co miasto mogło samodzielnie zrobić w kwestii ochrony środowiska, zostało już osiągnięte. Zaapelował o poważne i merytoryczne traktowanie problemu, bez konotacji politycznych. - Musimy to zrobić, żeby nam dzieci nie zarzuciły, że nie kiwnęliśmy palcem w tej sprawie - przekonywał.

Za przyjęciem uchwały zagłosowało 22 radnych, przeciw - 11, a pięciu wstrzymało się od głosu. Za uchwałą głosowali przede wszystkim radni rządzącej koalicji PO-PSL. Sprzeciwiła się część radnych opozycji, którzy argumentowali, że uchwała jest niedopracowana i będzie bublem, bowiem dopuszczenie kominków stworzy pole do nadużyć i utrudni kontrole. Krytykowali też program osłonowy zatwierdzony przez Radę Miasta Krakowa.

Michał Olszewski z organizacji ekologicznej Client Earth Polska ocenił, że przyjęta uchwała nie jest idealna, ale "w ostateczności lepszy jest kompromis zaproponowany przez zarząd w autopoprawce, niż odwleczenie decyzji w bliżej nieokreśloną przyszłość".

Podobną opinię wyraził Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Przypomniał, że w konsultacjach społecznych ponad 90 proc. uczestników opowiedziało się za całkowitym zakazem stosowania paliw stałych w mieście.

Zdaniem przedstawicielki organizacji sprzeciwiających się zakazowi Krystyny Nosel, przyjęty zakaz nie przyniesie korzyści dla krakowskiego powietrza, a jedynie uderzy w najuboższych, których nie stać na korzystanie z gazu ziemnego czy miejskiej sieci ciepłowniczej; skrzywdzi też tych mieszkańców miasta, którzy już zainwestowali w nowoczesne kotły na paliwa stałe.

Nowe przepisy wejdą w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego - dla nowych budynków, na które będą wydawane pozwolenia na budowę. Dla budynków już istniejących okres przejściowy na dostosowanie do nowych wymagań wyniesie pięć lat. Przepisy zaczną obowiązywać od 1 września 2018 r.

W tym miesiącu Rada Miasta Kraków przyjęła program osłonowy dla osób najuboższych. Dopłaty mają pokryć różnicę w wydatkach między kosztami ogrzewania mieszkań węglem a innymi, bardziej proekologicznymi paliwami. Program będzie realizowany w latach 2014-2022.

Szacuje się, że w przyszłym roku na realizację programu osłonowego przeznaczonych zostanie 135,3 tys. zł, a dopłaty otrzyma blisko 250 gospodarstw domowych. Koszt trwającego dziewięć lat programu dopłat ma wynieść ok. 6,4 mln zł.

Zakaz stosowania paliw stałych na terenie Krakowa jest jednym z najważniejszych rozwiązań "Programu ochrony powietrza dla województwa małopolskiego", przyjętego pod koniec września przez sejmik województwa. Dokument wyznacza działania związane z poprawą jakości powietrza w regionie na najbliższe 10 lat.

Program obejmuje 11 stref ochrony powietrza, w których stwierdzono przekroczenia poziomów dopuszczalnych i docelowych substancji w powietrzu. Wyznacza długo- i krótkoterminowe działania naprawcze, których realizacja ma pozwolić w ciągu 10 lat na osiągnięcie dopuszczalnych poziomów zanieczyszczeń, przede wszystkim pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5 oraz dwutlenku siarki.

Jak podkreślają władze województwa, 10-letni okres jest niezbędny ze względu na duży zakres działań i wysokie koszty, które powinny być rozłożone w czasie. Według ich szacunków tylko redukcja emisji z sektora komunalnego będzie kosztować 2,24 mld zł.

Źródło: tvp.info

GREENPEACE ma dość! Cała prawda o COP19
wtorek 2013-11-26

Przedstawiciele Greenpeace, obecni na Szczycie Klimatycznym COP19 są niezadowoleni z przebiegu negocjacji.

Rozmowy te miały być ważnym elementem dla przyszlości opartej na OZE, jednak póki co nie podjęto żadnych ważnych decyzji. Przez ten fakt, wiele organizacji i ruchów spolecznych opuściło tegoroczne negocjacje klimatyczne.

"Jesteśmy solidarni z milionami osób, które ucierpiały z powodu tajfunu Hajan oraz z wszystkimi, których już teraz dotykają skutki zmian klimatycznych. Nasza solidarność zobowiązuje nas do tego, by powiedzieć całą prawdę o odbywającym się w Warszawie Szczycie Klimatycznym COP19.

Szczyt Klimatyczny w Warszawie miał być ważnym krokiem w kierunku przyszłości opartej na odnawialnych źródłach energii, tymczasem prowadzi donikąd. W rzeczywistości, decyzje podjęte przez wiele krajów bogatych podważają sens Międzynarodowej Konwencji ds. Zmian Klimatu, której cele muszą zostać zrealizowane, jeśli chcemy zapobiec najbardziej katastrofalnym skutkom zmian klimatu.

Trwający w Warszawie Szczyt Klimatyczny COP19, który miał być ważnym krokiem na drodze do podpisania globalnego porozumienia na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych, nie przynosi żadnych rezultatów. Decyzje podejmowane podczas trwających na stadionie narodowym negocjacji klimatycznych podważają sens procesu, którego podstawowym celem miało być powstrzymanie najbardziej katastrofalnych skutków zmian klimatu.

 Konferencja, która trwa w Warszawie, przedłożyła interes przemysłu węglowego i paliw kopalnych nad interes obywateli. Dodatkowo organizacja Szczytu Węglowego w trakcie trwania negocjacji klimatycznych, współfinansowanie COP19 przez firmy odpowiedzialne za emisje ogromnych ilości emisji gazów cieplarnianych i w końcu polski rząd przewodniczący negocjacjom klimatycznym, jednocześnie wspierający energetykę opartą na spalaniu paliw kopalnych i wydobyciu gazu łupkowego. Negocjacje utknęły w martwym punkcie, kiedy Japonia, Kanada i Australia zapowiedziały wycofanie się z wcześniejszych zobowiązań.


Kraje uprzemysłowione nie godzą się na przyjęcie żadnych konkretnych zapisów związanych z finansowaniem szkód i strat spowodowanych zmianami klimatu, adaptacji do skutków tych zmian oraz przejściem na energetykę opartą na odnawialnych źródłach energii i podnoszeniu efektywności energetycznej. Brakuje też klarownego harmonogramu, który mógłby dawać nadzieję na sprawiedliwe porozumienie klimatyczne w Paryżu w 2015 roku.

Jako ruch obywatelski jesteśmy gotowi rozmawiać z ministrami i delegatami, którzy biorą udział w procesie i mają dobre zamiary. Jednak na warszawskim Szczycie Klimatycznym, bogate kraje nie zaoferowały nic. Wiele krajów rozwijających się również nie sprostało zadaniu zadbania o interesy własnych obywateli. Jest rzeczą całkowicie oczywistą, że jeśli kraje będą dalej postępować jak do tej pory, kolejne dwa dni negocjacji nie przyniosą oczekiwanych decyzji, których tak bardzo potrzebuje świat.

W związku z tym, organizacje i ruchy społeczne reprezentujące ludzi z wielu zakątków świata zdecydowały o dobrowolnym opuszczeniu tegorocznych negocjacji klimatycznych. W zamian skupimy swoje działania na tym by zmobilizować ludzi do nacisków na rządy wszystkich krajów, by te podjęły działania na rzecz ratowania klimatu. Będziemy pracować na rzecz transformacji systemu produkcji żywności i energii na poziomie krajowym i globalnym oraz apelować o oparcie dalszego rozwoju na odnawialnych źródłach energii oraz podnoszeniu efektywności energetycznej.

Jesteśmy świadomi tego, że bez presji wywieranej na rządy nie podejmą koniecznych działań. Wrócimy, reprezentować ruch społeczny na kolejną rundę negocjacji, które odbędą się w Peru by wspierać działania tych rządów, które popierają zrównoważony i sprawiedliwy rozwój."

Źródło: Greenpeace
 

Jaki powinien być nowy szczyt klimatyczny?
poniedziałek 2013-11-25

Mamy do wyboru dwa scenariusze dla Ziemi. Pierwszy oznacza ekstremalne zjawiska pogodowe, których będziemy coraz częstszymi ofiarami, drugi – świat niskoemisyjny, zdolny do wykorzystania energii odnawialnej – uważa międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF. 

Jeśli chcemy osiągnąć ten cel, następny szczyt klimatyczny, tym razem organizowany w 2014 roku w Limie, musi przejść poważną przemianę.

Negocjatorzy reprezentujący rządy państw obecnych na szczycie klimatycznym w Warszawie, COP19, okazali się być nieprzygotowani i niezdolni do osiągnięcia odpowiedniego konsensusu w sprawie kształtu i struktury nowego porozumienia na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak z WWF Polska. – Okazali brak dobrej woli do podejmowania ambitnych zobowiązań, co pokazuje przykład Australii, Japonii i Kanady. Jednak również inne rządy, takich państw jak Chiny i Indie, i ich stanowiska, nie zbliżyły uczestników szczytu do osiągnięcia konsensusu w niektórych najważniejszych tematach procesu międzynarodowego. Do tego dołożyły się również polskie władze, promując przekaz sprzeczny z celami COP19, opierając swoją strategię działania na promocji energetyki węglowej. To dlatego zdecydowaliśmy się opuścić obrady szczytu w Warszawie.

WWF jest zdania, że kolejny szczyt klimatyczny, tym razem w peruwiańskiej stolicy, musi przynieść przełom w niekorzystnym trendzie międzynarodowych negocjacji klimatycznych. Brak zbliżenia stanowisk, a w konsekwencji porozumienia klimatycznego w Paryżu, w roku 2015, będzie oznaczał, z jednej strony, że politycy nie działają w dobrym interesie swoich obywateli, ale też, że obywatele za mało stanowczo wymagają od polityków ambitnych decyzji. Kluczowe będzie zaangażowanie społeczeństwa do wyrażania sprzeciwu wobec zlekceważenia polityki klimatycznej przez władze.

Po szczycie klimatycznym w Warszawie, międzynarodowa społeczność znów traci kolejny rok na kontynuację rozmów, co odbywa się kosztem ofiar zmian klimatu, nie tylko na Filipinach, ale również w Polsce, gdzie coraz częściej będziemy zmagać się z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi – dodaje Zawadzka-Stępniak. – COP 19 w Warszawie miał określić klarowną ścieżkę dojścia do porozumienia w Paryżu, a społeczność międzynarodowa otrzymała w zamian jedynie decyzję, że państwa określą jakieś działania do roku 2015, oraz zaczną opracowywać nowe porozumienie w przyszłym roku. Przyjmujemy jednak decyzje z tego szczytu, jako deklarację Unii Europejskiej, w tym Polski, do ponownego rozpatrzenia zwiększenia celu redukcyjnego do roku 2020 oraz do jak najszybszego rozstrzygnięcia celu redukcyjnego do roku 2030. Jednocześnie apelujemy, aby państwa zaczęły negocjować bazując na potrzebach obywateli i środowiska naturalnego, a nie tylko dużych energetycznych koncernów.

W Warszawie państwa zgodziły się również na mechanizm wspierania działań na rzecz zapobiegania wylesianiu oraz mechanizm wspierania państw odczuwających straty i szkody powstałe wskutek zmian klimatu. Wdrożenie tych mechanizmów zależeć będzie od finansowania klimatycznego, które miało pochodzić z wcześniej utworzonego Zielonego Funduszu Klimatycznego. Fundusz ten pozostaje pusty i państwa nadal nie porozumiały się, w jaki sposób uzbierają obiecane 100 miliardów dolarów rocznie do roku 2020.

Źródło: WWF

Polska w pierwszej trójce liderów emisji
poniedziałek 2013-11-25

Polska znalazła się na trzecim miejscu wśród światowych winowajców emisji gazów – wynika z najnowszych badań amerykańskiego Climate Accountability Institute.

Za zmianę klimatu winę ponosi – zdaniem badaczy - 90 firm i niektóre państwa, wśród nich właśnie Polska.

Są one odpowiedzialne za wyemitowanie do atmosfery między 1751 a 2010 rokiem większości (aż 63 proc.) gazów cieplarnianych pochodzenia przemysłowego.
Wśród 90 winowajców, wymienionych przez media powołujące się na amerykańskie badania, 50 stanowią prywatne spółki energetyczne, 31 to przedsiębiorstwa państwowe, a pozostałe to państwa z wysokoemisyjnymi systemami energetycznymi.

W 83 ze wskazanych spółek i państw, emisja gazów związana jest z wydobyciem węgla, ropy i gazu ziemnego, a w pozostałych 7 z produkcją cementu.

Przedsiębiorstwa państwowe
Wśród przedsiębiorstw państwowych, najwięcej gazów emituje arabski koncern Saudi Aramco, prowadzący poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej. Firmie przypisuje się emisję do atmosfery 46,03 gigaton CO2 (3,17 proc. całkowitej emisji, liczonej od 1751 roku).
Na drugim miejscu znalazł się największy światowy wydobywca gazu ziemnego - rosyjski koncern Gazprom. Wyemitował on do atmosfery 32,14 gigaton CO2 (2,22 proc.).
Trzecie miejsce zajął irański koncern National Iranian Oil Company, który wyemitował 29,09 gigaton CO2 (2,01 proc.).

… prywatne …
Wśród prywatnych spółek „najlepsza” okazała się amerykańska korporacja Chevron Texaco. Z badania wynika, że wyemitowała ona 51,1 gigaton CO2 (3,52 proc.).
Drugie miejsce zajęła spółka paliwowa ExxonMobil, której przypisuje się wysłanie do atmosfery 46,47 gigaton CO2 (3,22 proc.).
Trzecie miejsce zajęło brytyjskie przedsiębiorstwo naftowe BP. Według Climate Accountability Institute, BP jest odpowiedzialne za emisję 35,85 gigaton CO2 (2,47 proc.).


… i państwa
Wśród państw najgorzej wypadło byłe ZSRR. Kraj ten, w czasie gdy istniał, wyemitował do atmosfery 129,72 gigaton CO2 (8,94 proc.).
Na drugim miejscu znajdują się Chiny, które do atmosfery wyemitowały 124,09 gigaton CO2 (8,56 proc.).
Na trzecim, niechlubnym miejscu znalazła się Polska. Według naukowców, w okresie między 1750 a 2010 rokiem, nasz kraj wyemitował do atmosfery równowartość 26,75 gigaton CO2, co stanowi 1,84 proc. wyemitowanych w tym okresie gazów cieplarnianych generowanych przez przemysł. (bba)

 Źródło: EkoNews.com.pl

Ekolodzy opuścili szczyt klimatyczny
piątek 2013-11-22
 Największe organizacje ekologiczne takie jak np. Greenpeace i WWF opuściły szczyt klimatyczny w Warszawie. Ekolodzy opuścili szczyt klimatyczny, bo - jak powiedzieli dziennikarzom - są zawiedzeni postępami negocjacji, które ich zdaniem nie prowadzą do globalnego porozumienia klimatycznego.


Jak podkreślili na czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele organizacji, które postanowiły opuścić warszawski COP, organizacje pozarządowe „zostały zdradzone” przez przedstawicieli rządów, którzy nie dbają o wspólne dobro, lecz o partykularne interesy.

Ekolodzy opuścili szczyt klimatyczny. "Zawiedliście nas"

Prezes organizacji International Climate, Friends of the Earth (Europe) Asad Rehman powiedział, że swoją akcją ekolodzy chcą dać sygnał i „zmusić do roboty” delegatów na szczycie. - Bogate zindustrializowane państwa powstrzymują negocjacje, a w ich interesie działają także międzynarodowe korporacje. To, co się stało na Filipinach jasno pokazuje, że musimy przyspieszyć działania na rzecz klimatu. Należy m.in. redukować emisje CO2 czy zapewnić finansowanie, aby zapobiec katastrofom wywołanym przez zmiany klimatu – powiedział.

Sharan Burrow z International Trade Union Confederation dodała, że organizacje pozarządowe, które przyjechały do Warszawy z nadzieją, iż proces negocjacji klimatycznych przyspieszy, wyjeżdżają sfrustrowane. - Zawiedliście nas i nie róbcie tego więcej – podkreśliła. Aktywistka dodała, że organizacje ekologiczne będą apelowały do swoich rządów, by w 2014 roku, czyli na rok przed szczytem w Paryżu, zadeklarowały swoje cele redukcji gazów cieplarnianych.

Wrócą dopiero w 2014 r.

 Aktywiści podkreślili, że nie opuszczają oni procesu negocjacyjnego nt. globalnego porozumienia, które za zostać zawarte w 2015 roku w Paryżu. - Opuszczamy warszawski szczyt, ale wrócimy do Limy w 2014 roku – zapowiedzieli ekolodzy.

Dyrektor Greenpeace Kumi Naidoo ocenił, że negocjacje na szczycie w Warszawie przejęli szefowie firm wydobywczych i przemysłowych, którym nie zależy na redukcji emisji. - Jest dla nas zniewagą m.in. to, że szczyt sponsorowany jest przez firmy-trucicieli – zaznaczył.

Ekolodzy zwrócili uwagę, że warszawskie negocjacje nie przynoszą żadnych rozwiązań w kwestii mechanizmu „loss and damage”, czyli wsparcia dla państw, w których skutki zmiany klimatu powodują wymierne straty. Wskazywali, że takie kontynenty jak np. Afryka czy państwa jak Filipiny są najbardziej narażone na zmiany klimatu.

Obecny na konferencji przedstawiciel delegacji Kongo na szczyt zaznaczył, że blisko miliard Afrykańczyków musi się codziennie borykać z problemami wynikającymi z niekorzystnych zmian pogodowych.

Negocjacje na temat "loss and damage" cały czas trwają. Źródła zbliżone do kierownictwa polskiej delegacji wskazują, że szczyt w Warszawie musi skończyć się jakimś konkretnym ustaleniem, którym prawdopodobnie może być uzgodnienie tego mechanizmu.

Źródło: PAP

Raport: wysoka emisja CO2 zwiększa kwasowość oceanów
piątek 2013-11-22
Wysoka emisja CO2 zwiększa poziom kwasowości oceanów, który do końca wieku może wzrosnąć o 170 proc. - informują naukowcy w raporcie zaprezentowanym podczas szczytu klimatycznego COP19. Wysoka kwasowość zagraża istnieniu małży, ostryg czy koralowców.


„W rezultacie działalności człowieka, m.in. spalania paliw kopalnych, poziom dwutlenku węgla (CO2) w atmosferze ciągle rośnie. To z kolei przyczynia się do większego zakwaszenia wód mórz i oceanów” – czytamy w raporcie zaprezentowanym w poniedziałek podczas szczytu klimatycznego w Warszawie.

Od początku rewolucji przemysłowej w XVIII wieku – wyjaśniają naukowcy - oceany zaabsorbowały około jednej czwartej CO2, wyemitowanego do atmosfery w wyniku działalności człowieka. Od tamtego czasu poziom kwasowości oceanów wzrósł o 26 proc. „Choć oceany każdego dnia absorbują 24 mln ton CO2, to kwasowość wód oceanicznych zwiększa się na niespotykaną skalę w historii Ziemi. Skala zakwaszenia rośnie obecnie 10 razy szybciej niż kiedykolwiek” – czytamy w raporcie.

Rosnący poziom zakwaszenia oceanów zmienia funkcjonowanie morskich ekosystemów. „Cenne przyrodniczo, ale też ekonomicznie mięczaki, jak małże i ostrygi, są bardzo wrażliwe na oceaniczne pH, czyli stopień zakwaszenia wody" - informują naukowcy w przedstawionym raporcie.

Kiedy woda staje się zbyt kwaśna, morskie organizmy, które formują wapienne muszle czy szkielety – m.in. ostrygi czy koralowce – zmniejszają swoją zdolność wytwarzania i utrzymania tych struktur. Jeśli zakwaszenie wód przybrzeżnych będzie wciąż rosło, to pod koniec stulecia morskie stworzenia nie będą mogły np. formować muszli.

Utrzymująca się na obecnym poziomie emisja CO2 spowoduje, że funkcjonowanie raf koralowych w głębokich morzach może ulec rozregulowaniu. Jeszcze w tym wieku szybkość erozji tropikalnych raf koralowych prześcignie ich zdolność do odbudowywania się i przyrostu.

Zwiększona kwasowość wód oceanicznych może mieć dalekosiężne konsekwencje nie tylko dla morskich ekosystemów, ale całych społeczeństw; może wpływać na ekonomię i gospodarkę państw. "Już teraz niektórzy rybacy utrzymujący się z ich połowów musieli przystosować się do niższego poziomu pH wody morskiej. Niektórzy zmuszeni byli zmienić miejsce pracy i zamieszkania” – informują naukowcy w przedstawionym raporcie.

Przygotowany dla polityków i uczestników COP19 raport zawiera 21 stwierdzeń dotyczących procesu zakwaszenia oceanów i potencjalnych skutków, jakie może wywołać. Autorzy raportu pogrupowali je według stopnia pewności od „bardzo wysokiego” do „niskiego”.

Naukowcy są pewni, że to właśnie emisja dwutlenku węgla do atmosfery zwiększa kwasowość wód oceanicznych. Skutki zakwaszenia oceanów przez CO2 będą odczuwalne przez wieki, ale zmniejszenie emisji CO2 może spowolnić ten proces. "Musimy być przygotowani na znaczące globalne straty ekonomiczne i ubożenie ekosystemów morskich. Jednocześnie wiemy, że redukcja emisji dwutlenku węgla spowolni proces zakwaszania oceanów. To jest nasze główne przesłanie do uczestników szczytu klimatycznego COP19" – wyjaśnia jeden z autorów raportu Ulf Riebesell.

Jak podkreślają naukowcy, jeśli udałoby się znacząco zredukować emisję CO2 i ograniczyć wzrost średniej temperatury w tym wieku do najwyżej dwóch stopni, połowa wód, w których żyją koralowce może zacząć sprzyjać ich wzrostowi. „Redukcja emisji może chronić niektóre rafy koralowe i morskie organizmy. Wiemy jednak, że są one narażone na działanie również innych czynników, jak zanieczyszczenie wód, przełowienie, zbyt małą ilość tlenu i ocieplanie wód” – przyznaje współautorka raportu Wendy Broadgate.

Podkreśla jednak, że te dwa ostatnie czynniki powodowane są również przez rosnącą emisję CO2. „Zredukowanie innych niekorzystnych czynników i ochrona znacznych obszarów morskich mogą pomóc zbudować odporność na zakwaszenie” – podkreśliła Broadgate.

Raport przygotowano w ramach Międzynarodowego Programu "Zmiany Globalne Geosfery i Biosfery". W pracach uczestniczyli naukowcy m.in. z Międzyrządowej Komisji Oceanograficznej działającej pod egidą UNESCO oraz Naukowego Komitetu Badań Oceanicznych.


Źródło: PAP - Nauka w Polsce
Ekolodzy wycofują się ze szczytu klimatycznego
czwartek 2013-11-21


Organizacje ekologiczne oddają identyfikatory i wycofują się ze szczytu klimatycznego. Zdaniem aktywistów negocjacje nie przynoszą rezultatu, a sam Szczyt Klimatyczny w Warszawie zakończy się fiaskiem.

Organizacje i ruchy związane z ekologią i ochroną środowiska z całego świata postanowiły dobrowolnie wycofać się z rozmów podczas warszawskiego Szczytu Klimatycznego. „Działacze będą oddawać swoje identyfikatory upoważniające do uczestnictwa w oficjalnych rozmowach – powiedział IAR szef Greenpeace Polska Maciej Muskat.

Ekolodzy krytykują fakt, iż rządy krajów nie chcą przyjąć wiążącego kalendarza prac nad przyjęciem zobowiązań dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych. Ekolodzy uważają, że brak harmonogramu spowoduje, iż negocjacje zakończą się fiaskiem podobnym do tego, jakie nastąpiło na szczycie klimatycznym w Kopenhadze kilka lat temu.

„Wyzwanie związane z prowadzeniem procesu negocjacji klimatycznych przerosło rząd Donalda Tuska. Zamiast zgodnie z oczekiwaniem obywateli wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii, wybrał wsparcie interesów przemysłu opartego na spalaniu paliw kopalnych. Wczoraj premier dał temu wyraz kolejny raz, dokonując zmiany ministra środowiska podczas trwania Szczytu Klimatycznego i uzasadniając tę decyzję potrzebą szybszej eksploatacji innego paliwa kopalnego, jakim jest gaz łupkowy” – powiedział Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.

Źródło: Agencja AFP

Podwójna antynagroda dla Polski
czwartek 2013-11-21

Ekolodzy nie są zadowoleni z przebiegu szczytu klimatycznego COP19, czego wyrazem mają być antynagrody „Skamielina Dnia” („Fossil of the day”) wręczone polskiemu rządowi. Pierwsze niechlubne wyróżnienie podczas szczytu przyznano rządowi 12 listopada za całokształt działań związanych z ochroną środowiska. Kolejny raz tytuł ten przyznano 18 listopada, tym razem za promocję węgla jako głównego surowca energetycznego.


Wyróżnienia „Skamielina Dnia” przyznawane są przez organizacje zrzeszone w Climate Action Network (CAN) państwom blokującym postępy w negocjacjach klimatycznych. Po raz pierwszy statuetkę Polsce wręczono w 2008 roku podczas COP14 w Poznaniu. Organizacja WWF przypomina, że to już kolejne tego typu „wyróżnienie” dla Polski. W tym roku dodatkową kompromitacją dla polskiego rządu jest jedna z najdłuższych list przyczyn przyznania statuetki w historii jej wręczania. Pierwszym z zarzutów jest zaproszenie przedstawicieli lobby wysokoemisyjnego biznesu na spotkania pre-COP – nieoficjalnych rozmów, które odbyły się w październiku, poprzedzających szczyt klimatyczny. Ekologom nie podoba się również fakt, iż sponsorami organizowanego w Warszawie szczytu są między innymi firmy, które emitują największe ilości dwutlenku węgla w Polsce.

Jak twierdzi Paweł Średziński z WWF Polska kolejnym błędem rządu jest blokowanie polityki klimatycznej zaproponowanej przez Unię Europejską. Działacz tłumaczy, że ministerstwo środowiska nie tylko nie zgadza się na wprowadzenie unijnych norm redukcji emisji CO2, lecz także nie przedstawia warunków, których spełnienie mogłoby zmienić decyzję Polski.

Dwuznacznie i zniechęcająco, według WWF Polska, prezentują się materiały zamieszczane na oficjalnym blogu COP19, które podważają fakty na temat zmian klimatu. Organizacja stwierdza, iż zmarnowano szansę na rzetelne poinformowanie społeczeństwa o zmianach klimatu, jaką jest międzynarodowy szczyt. Działania polskiego rządu, według ekologów, są sprzeczne – z jednej strony ministerstwo środowiska jest gospodarzem COP19, z drugiej resort gospodarki w drugim tygodniu spotkania klimatycznego organizuje szczyt węglowy.

Z węglem wiąże się powód przyznania rządowi drugiej „nagrody”. Organizacja WWF Polska zarzuca politykom hipokryzję oraz manipulację. Według ekologów dalsze wspieranie przemysłu opartego na węglu z czasem będzie coraz droższe i mniej opłacalne. Paweł Średziński przypomniał, że już obecnie Polska kupuje więcej węgla niż sprzedaje. Budowa nowych elektrowni oraz kopalni jest szkodliwa dla środowiska oraz nieprzyszłościowa. Anna Drążkiewicz z Polskiej Zielonej Sieci jednoznacznie stwierdziła, iż celem szczytu węglowego jest przedłużenie działania przemysłu węglowego, który istnieje jedynie dzięki wsparciu środków publicznych. Były Główny Geolog Kraju i Wiceminister Środowiska, dr Michał Wilczyński wyraził zaniepokojenie działaniami rządu. Według niego tego typu decyzje są przejawem braku troski zarówno o jakość życia Polaków jak i o środowisko.

Źródło:www.ekohabitat.pl

Nowy minister a ochrona środowiska?!
czwartek 2013-11-21


Zmiana na stanowisku Ministra Środowiska w czasie trwającego właśnie szczytu klimatycznego w Warszawie dowodzi braku troski o międzynarodowy proces negocjacyjny w zakresie przeciwdziałania zmianom klimatu ze strony polskiego rządu.

Jednocześnie, po raz kolejny, ministrem odpowiedzialnym za ten resort zostaje osoba, która nie zajmowała się wcześniej kwestiami ochrony środowiska – uważa organizacja ekologiczna WWF Polska.

Nie wiemy, jaki będzie minister Maciej Grabowski, bo nie dał się jeszcze poznać w nowej roli – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak z WWF Polska. – Z pewnością stanie przed nim wiele wyzwań, związanych z kierowaniem działaniami administracji rządowej w zakresie ochrony środowiska i gospodarki wodnej a nie tylko w zakresie polityki klimatycznej i energetycznej Pilnego rozwiązania wymagają obecnie kwestie związane z reformą gospodarowania wodami w Polsce oraz wdrażaniem unijnego prawa w tym zakresie. Polska jest nadal zagrożona dotkliwymi karami finansowymi za brak implementacji chociażby Ramowej Dyrektywy Wodnej.

Nowy minister środowiska powinien aktywnie zaangażować się we wsparcie zielonej energetyki i nie zostawiać jej losu w rękach Ministerstwa Gospodarki, dbającego wyłącznie o interesy lobby sektora węglowego. Tym bardziej, że resort środowiska jest odpowiedzialny za politykę klimatyczną. Brak zmiany dotychczasowego dyskursu polskiej polityki i dotychczasowe deprecjonowanie przez Premiera roli Ministerstwa Środowiska spowodowały, że droga do niskoemisyjnej i innowacyjnej Polski może zostać całkowicie zamknięta.

Zielona i obywatelska energetyka nie będzie mogła się rozwijać, bo projektodawca nowych założeń do wsparcia systemu OZE dyskryminuje obywateli poprzez sposób kalkulacji cen oferowanych producentom energii, faworyzującym duże koncerny, a nie mikroinstalacje, które mogą być budowane przez małe przedsiębiorstwa lub osoby indywidualne.

WWF Polska liczy na to, że wznowiona będzie współpraca Ministerstwa Środowiska z trzecim sektorem – organizacjami społecznymi. Głos społeczeństwa obywatelskiego nie może być pominięty w procesie tworzenia i wdrażania polityk środowiskowych.

Zdymisjonowanie ministra środowiska w kluczowym momencie negocjacji klimatycznych odkrywa po raz kolejny rzeczywiste intencje polskiego rządu – dodaje Zawadzka-Stępniak. – Klimat i środowisko są traktowane po macoszemu, jako zło konieczne, i w pełni podporządkowane krótkowzrocznym interesom gospodarczym. Jeżeli priorytetem nowego ministra środowiska będzie przyspieszenie wydobycia gazu łupkowego, to mamy kompletne pomieszanie kompetencji między resortami. W wizji nowego szefa resortu środowiska będzie on de facto wykonywał pracę ministra gospodarki.

Od ministra środowiska oczekujemy zupełnie innych deklaracji, związanych bezpośrednio z zadaniami dotyczącymi ochrony środowiska i gospodarki wodnej za które ma odpowiadać zgodnie z wydanym przez Prezesa Rady Ministrów Rozporządzeniem * .

* Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 listopada 2011 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Środowiska (Dz.U. Nr 248, poz. 1493 oraz Nr 284, poz. 1671). Zgodnie z regulacją omawianego rozporządzenia, Minister Środowiska kieruje działami administracji rządowej gospodarka wodna i środowisko.
Dział gospodarka wodna [art. 11 ust. 1 ustawy o działach administracji rządowej], obejmuje sprawy:
kształtowania, ochrony i racjonalnego wykorzystywania zasobów wodnych,
-utrzymania śródlądowych wód powierzchniowych, stanowiących własność Skarbu Państwa wraz z infrastrukturą techniczną związaną z tymi wodami, obejmującą budowle oraz urządzenia wodne,
-budowy, modernizacji oraz utrzymania śródlądowych dróg wodnych,
-ochrony przeciwpowodziowej, w tym budowy, modernizacji oraz utrzymania urządzeń wodnych zabezpieczających przed powodzią oraz koordynacji przedsięwzięć służących osłonie i ochronie przeciwpowodziowej państwa,
-funkcjonowania państwowej służby hydrologiczno - meteorologicznej i państwowej służby hydrologicznej, z wyłączeniem zagadnień monitoringu jakości wód podziemnych,
-współpracy międzynarodowej na wodach granicznych w zakresie zadań należących do działu.


Dział środowisko [art. 28 ust. 1 ustawy o działach administracji rządowej], obejmuje sprawy:
-ochrony i kształtowania środowiska oraz racjonalnego wykorzystywania jego zasobów,
-ochrony przyrody, w tym w parkach narodowych i krajobrazowych, rezerwatach przyrody, oraz ochrony gatunków roślin i zwierząt, prawem chronionych lasów, zwierzyny i innych tworów przyrody,
-geologii,
-gospodarki zasobami naturalnymi,
-kontroli przestrzegania wymagań ochrony środowiska i badania stanu środowiska,
-leśnictwa,
-ochrony lasów i gruntów leśnych,
-łowiectwa,
-organizmów genetycznie zmodyfikowanych, z wyjątkiem spraw związanych z wydawaniem zezwoleń na wprowadzenie do obrotu żywności i środków farmaceutycznych oraz spraw organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego i pasz genetycznie zmodyfikowanych w zakresie niektórych zadań lub czynności określonych właściwymi przepisami.

Źródło:WWF

Ban Ki-moon i głowy państw na rozpoczęciu obrad Segmentu Wysokiego Szczebla w ramach Szczytu Klimatycznego
wtorek 2013-11-19

Dziś na Szczyt Klimatyczny COP19/CMP9 przybędą delegacje najwyższych przedstawicieli państw i organizacji międzynarodowych. 

Wśród gości będą m.in. Ban Ki-moon, Sekretarz Generalny ONZ oraz premier Donald Tusk. Tym samym szczyt wejdzie w decydującą fazę.

Rozmowy przedstawicieli najwyższej rangi potrwają cztery dni i mają na celu podsumować dotychczasowe ustalenia konferencji klimatycznej. Od 11 listopada negocjacje toczyły się na szczeblu negocjatorów. Był to niezbędny etap dla osiągnięcia porozumienia, które ma zostać wypracowane podczas Segmentu Wysokiego Szczytu.

Oprócz sekretarza generalnego ONZ, Ban Ki-moona, podczas obrad obecny będzie Przewodniczący 68. Sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych dr John William Ashe, a także najwyżsi przedstawiciele państwowi: prezydenci Tanzanii, Etiopii, Tuvalu i Nauru, wiceprezydent Iranu, czy Todd Stern, pełnomocnik rządu USA ds. zmian klimatycznych. Przybędą także ministrowie środowiska większości państw członkowskich ONZ. Polskie władze będzie reprezentował premier Donald Tusk oraz minister Marcin Korolec jako prezydent Szczytu Klimatycznego.

Kolejne dni szczytu będą poświęcone spotkaniom z przedstawicielami biznesu, miast i samorządów lokalnych. Podczas debaty Business Dialogue (20 listopada), jak również w trakcie roboczego lunchu z Ba Ki-moonem będą prowadzone rozmowy o tym, jak włączyć przedsiębiorców w proces redukcji emisji, tak aby osiągnąć najlepsze efekty środowiskowe. Kolejny dzień (21 listopada) poświęcony będzie miastom. Rozmowy, w gronie przedstawicieli włodarzy miast ze wszystkich kontynentów, skoncentrują się na tym jak lokalny samorząd może przyczynić się do zmniejszania zanieczyszczeń. Demografowie przewidują, że w niedługiej przyszłości 80% ludności Ziemi będzie mieszkańcami miast.

Źródło: www.mos.gov.pl
Aktywiści Greenpeace na dachu resortu gospodarki
poniedziałek 2013-11-18

W poniedziałek, 18 listopada aktywiści Greenpeace wspięli się na budynek Ministerstwa Gospodarki – gdzie trwa Szczyt Węgla i Klimatu – i wywiesili transparenty z hasłem „Kto rządzi Polską? Przemysł węglowy czy obywatele?”.

Swoją akcją ekolodzy chcieli podkreślić, że organizacja Szczytu Węgla i Klimatu w trakcie trwającego właśnie Szczytu Klimatycznego COP19 pokazuje, że priorytetem polskiego rządu jest dalsze uzależnienie gospodarki od węgla, wbrew woli obywateli.

 Zaproszenie reprezentantów największych trucicieli, w trakcie trwania Szczytu Klimatycznego to wydarzenie bez precedensu i prowokacja ze strony rządu. "Takie działanie oznacza, że Donald Tusk zupełnie nie liczy się z głosem obywateli, którzy chcą, aby rozwój w Polsce był napędzany energią odnawialną” – mówi Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.

Akcja aktywistów nawiązuje do spotkań, które obecnie odbywają się w Warszawie. Na jednym z transparentów wywieszonych na Ministerstwie Gospodarki, aktywiści z Greenpeace napisali „Who rules the world? Fossil industries or the people?” („Kto rządzi światem? Przemysł paliw kopalnych, czy ludzie?”)

 Zdaniem Martina Kaisera, przewodniczącego delegacji Greenpeace na COP19 „organizacja Szczytu Węglowego w trakcie negocjacji klimatycznych COP19 to policzek wymierzony ludziom cierpiącym z powodu katastrofalnych skutków zmian klimatu.”

 „Dając zgodę na organizację Szczytu Węglowego, Donald Tusk dał jasny sygnał, że interes przemysłu węglowego jest dla niego ważniejszy od ochrony klimatu oraz zdanie obywateli. Premier musi wiedzieć, że do 2030r. Polska może zmniejszyć o połowę zapotrzebowanie na węgiel i stworzyć 100 tys. miejsc pracy” – dodał Maciej Muskat

Akcja organizacji Greenpeace rozpoczęła się kwadrans po godzinie szóstej. W proteście bierze udział 43 ekologów z dwudziestu krajów, w tym m. in. z Niemiec, Węgier, Holandię, Austrii, Słowenii, Szwecji, Danii i z Finlandii.

Źródło:ekologia.pl

"Ogrzejcie swoje głowy, nie klimat". Marsz ekologów
poniedziałek 2013-11-18

Kilkaset osób przeszło ulicami Warszawy w "Marszu dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej". Miał on związek z odbywającym się w stolicy szczytem ONZ.

 

Manifestacja rozpoczęła się przed Pałacem Kultury i Nauki, przeszła Al. Jerozolimskimi i Mostem Poniatowskiego na prawą stronę Wisły, pod Stadion Narodowy, gdzie od poniedziałku trwa szczyt klimatyczny ONZ.

Na zakończenie marszu w muszli koncertowej w parku Skaryszewskim zorganizowano ekologiczny Hyde Park. Wypowiadali się przedstawiciele organizacji zaangażowanych w działania na rzecz ochrony klimatu, m.in. przedstawicie Greenpeace, którzy przypomnieli o 30 aresztowanych w Murmańsku działaczach organizacji. Odczytali list zatrzymanego tam Polaka - Tomasza Dziemianczuka.

Głos zabrał także Radosław Gawlik ze Stowarzyszenia EKO-UNIA.

"Do Rządów Państw Świata. Do Rządu Rzeczpospolitej Polskiej, gospodarza Igrzysk Klimatycznych.

Niech Huragan dmie i oczyści Wasze głowy z niewiary

Niech Susza wyciagnie ostatnie krople wody z Waszych studni 

Niech Powódź zajrzy Wam w okna

Może wówczas Słońce jasne doda Wam odwagi

Do decyzji na miare katastrof, które spadną na Świat i Wasze ludy

Odwagi politycy, albo pakujcie swoje szpargały, już czas!

Historia zapisze nas jako jeden z gatunków, który wymarł.''

"Polacy tak nie myślą, oni myślą o przyjaznym klimacie"

Szefowa frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim niemiecka europosłanka Rebecca Harms pytała ze sceny, czy rzeczywiście polski premier Donald Tusk naprawdę uważa, że przyszłością Polski jest węgiel albo wydobycie gazu z łupków. - Nie mogę w to uwierzyć, bo rozmawiałam z Polakami w ostatnich dniach. Polacy tak nie myślą, oni myślą o przyjaznym klimacie, przyjaznym środowisku - przekonywała.

Członek jednej z organizacji ekologicznych z Filipin apelował podczas Hyde Parku, by już w Warszawie zapadły ustalenia pozwalające chronić klimat. Przypomniał, że w nadzwyczajnych zdarzeniach meteorologicznych wynikających ze zmian klimatu zginęło już kilkadziesiąt tysięcy osób, a zdarzają się one już nie co kilka czy kilkanaście lat, ale co roku.

"Nie dla zmian klimatu"

Przewodnicząca zgromadzenia Ewa Sufin-Jacquemart podkreślała wcześniej, że marsz ma charakter pokojowy.

Manifestujący nieśli transparenty z hasłami: "Ogrzejcie swoje głowy, nie klimat", "Nie dla zmian klimatu", "Sprawiedliwość i pozytywna energia dla wszystkich", skandują: "Zmieńcie system, a nie klimat!". Na czele pochodu niosą dmuchany globus.

Uczestnicy chcieli pokazać obradującym w Warszawie uczestnikom szczytu, że zmiany klimatu dotyczą wszystkich, a ich decyzje będą mieć wpływ również na życie wielu przyszłych pokoleń. Uczestnicy domagają się znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych - sprawiedliwie i z uwzględnieniem możliwości rozłożonego na wszystkie kraje, by zatrzymać zmiany klimatyczne i gwałtowne zjawiska pogodowe.

W ocenie ekologów rozwiązaniem problemów klimatycznych jest energia odnawialna, efektywność energetyczna i zmniejszanie konsumpcji. Dostosowanie społeczeństw do zmian klimatu musi też uwzględniać los pracowników sektorów gospodarki skazanych na zanikanie - deklarują organizatorzy marszu.

Źródło:www.polskieradio.pl

Festiwal "Klimat na zmiany" obok szczytu ONZ
piątek 2013-11-15

Tajfun "Haiyan" to tylko najnowsze klimatyczne zjawisko, które przypomina nam o niebezpieczeństwach zmian klimatycznych.

Od piątku w wielkim namiocie pod Pałacem Kultury będzie można przyjrzeć się z bliska innym, utrwalonym na taśmie filmowej przez wybitnych dokumentalistów. Przy okazji Szczytu Klimatycznego ONZ przez cały weekend trwał będzie festiwal "Klimat na zmiany".

W programie festiwalu znalazło się sześć filmów wybranych przez Artura Liebharta, dyrektora Planete+ Doc Film Festival.

Na początek, w piątek o godz. 18.30 będzie można zobaczyć premierę "Klimatycznych oszustów" Toma Heinemanna. To historia handlu emisjami CO2, na które pozwalał Protokół z Kioto. Po filmie odbędzie się spotkanie z reżyserem.

W ramach festiwalu pokazane zostaną także "Pułapki rozwoju", "Prezydent nowej Atlantydy" (po projekcji debata "Tonący kamery się chwyta. Jak uratować Malediwy?"), "Gdy upada drzewo", "Czwarta rewolucja" (po niej debata "Nowa energia dla Polski") i "Recepta na klęskę".

Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny.

Źródło:msn.pl

Warszawski Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej – 16 listopada
piątek 2013-11-15

Fundacja Nasza Ziemia wspiera Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej.

Podczas gdy na prawym brzegu Wisły trwać będzie kolejna runda technokratycznych negocjacji COP-19, ulicami Warszawy przejdzie marsz kilku tysięcy aktywistów i aktywistek z całego świata. Komitet organizacyjny koordynowany przez Fundację Strefa Zieleni zaprasza wszystkich do udziału w Marszu dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej – start w sobotę 16 listopada 2013 r. o 14:30 pod Pałacem Kultury (zapraszamy od 13:30).

Hasło przewodnie Marszu to: Sprawiedliwość i Pozytywna Energia dla Wszystkich!

Wśród uczestników i uczestniczek marszu znajdą się przedstawiciele ruchów społecznych zaangażowanych w działania na rzecz ochrony klimatu z Polski i z całego świata: przedstawiciele koalicji Rozwój Tak – Odkrywki Nie, członkowie ruchów antyłupkowych i antyatomowych, rolnicy, społecznicy i przedstawiciele związków zawodowych, dyplomaci, posłowie i europosłowie. Będą z nami przedstawiciele tonących wysp na pacyfiku i Polscy rolnicy dotknięci zmianami klimatu. Wśród mówców znajdą m.in. przewodnicząca frakcji Zieloni/WSE w parlamencie europejskim, Rebecca Harms, międzynarodowi aktywiści i przywódcy ruchów społecznych, przedstawiciele i przedstawicielki krajów Globalnego Południa (w tym Filipin) oraz przedstawiciele i przedstawicielki federacji związków zawodowych z całego świata. Marsz otworzy prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.

PO CO?

Maszerując, pokażemy politykom zgromadzonym na Stadionie Narodowym z okazji COP-19, że tematy, które podejmują, dotyczą nas wszystkich. Ich decyzje będą mieć wpływ nie tylko na nas, ale przede wszystkim na życie wielu przyszłych pokoleń.

Bez znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych, bez zaangażowania rozłożonego na wszystkie kraje – sprawiedliwie i z uwzględnieniem ich możliwości – już wkrótce może się okazać, że skala zmian klimatycznych, wywołujących między innymi gwałtowne zjawiska pogodowe, przerasta możliwości reagowania nawet krajów najbardziej rozwiniętych, nie wspominając o tych najbiedniejszych. Powodzie, wichury, podnoszenie się poziomu morza, ginące gatunki i kurcząca się bioróżnorodność – to wszystko w realny sposób może dotknąć każdego z nas!

Ale są rozwiązania! Odnawialna energia, efektywność energetyczna i zmniejszanie konsumpcji – to droga do lepszego, bardziej sprawiedliwego świata. Chcemy swoim przykładem pokazać, że ona jest możliwa! Marsz będzie pokojową, radosną imprezą. Przewidujemy nie tylko banery i transparenty z hasłami bliskimi naszym sercom, ale też kostiumy, akcesoria, instrumenty. Będą happeningi i muzyka. Prawdziwy klimatyczny karnawał w środku listopada! Zapraszamy zespoły muzyczne i taneczne oraz osoby z dziećmi, które będą mogły robić tyle hałasu, ile tylko zechcą! Zapraszamy też osoby, z biało-czerwonymi flagami - pokażmy, że leży nam na sercu dobro Polski i przyszłych pokoleń Polaków!

JAK?

Chcemy, by podjęte podczas COP zobowiązania na rzecz klimatu były jak najambitniejsze, aby następne pokolenia nie były zmuszone przystosowywać się do trudnego i niebezpiecznego życia na mało przyjaznej planecie. Ale polityka klimatyczna nie może być prowadzona bez troski o sprawiedliwość społeczną. Skutki zmian klimatycznych dotkną bowiem najsilniej najbiedniejszych i najsłabszych, zarówno w krajach Południa jak i Północy, choć to oni najmniej się do nich przyczynili. Dostosowanie społeczeństw do zmian klimatu musi też uwzględniać los pracowników sektorów gospodarki skazanych na zanikanie - dlatego są z nami związki zawodowe, które wiedzą jak powinna dokonywać się transformacja energetyczna.

Po Marszu, od godziny 16:00 w Muszli Koncertowej Parku Skaryszewskiego odbędzie się Ekologiczny Hyde Park, w którym będzie mógł zabrać głos przedstawiciel każdej organizacji lub grupy, która zarejestruje się na stronie: marszdlaklimatuwarszawa2013.Evenea.pl lub pod adresem e-mail fundacja@strefazieleni.pl. Zrobimy wszystko, żeby podejmowane tematy – związane z zieloną wizją polityki i świata – zostały usłyszane!

ORGANIZATORZY

Komitet Organizacyjny koordynowany przez Fundację Strefa Zieleni obejmuje działaczy i działaczki należących do organizacji, ruchów i grup: Młodzieżowa Sieć Klimatyczna, stowarzyszenie Zielone Mazowsze, Global Call for Climate Action (GCCA), Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju oikos Warszawa, Partia Zieloni, INSPRO, Centrum Zrównoważonego Rozwoju, Obywatele Kontrolują, Zrzeszenie Studentów Polskich UW, Komisja Dialogu Społecznego ds. Środowiska przyrodniczego przy BOŚ UM St. Warszawa, Polski Związek Ekologiczny – odział Mazowsze, grupa nieformalna Zielona Moc, stowarzyszenie Ogród Warszawa, koalicja Złupieni.pl.

Wsparcia dla Marszu na rzecz Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej udzielili: Grupa Greens/EFA Parlamentu Europejskiego, Greenpeace, Fundacja Heinricha Bölla, Klub Gaja, Fundacja Aeris Futuro, Fundacja Nasza Ziemia, Towarzystwo dla Natury i Człowieka, Fundacja Przebudzenie i inne.

Patronat medialny: „Zielone Wiadomości”, portal Lewica24.pl, LaRevueDurable

Planowany przebieg Marszu:

16.11.2013 r. zbiórka od 13:30 do 14:30 przed PKiN od strony Al. Jerozolimskich.

Wymarsz o 14:30 Alejami Jerozolimskimi, przez Most Poniatowskiego, rondo Waszyngtona, al. Warszyngtona, ul. Międzynarodową (w lewo) do Parku Skaryszewskiego na Muszlę Koncertową (i na placyk i aleję z tyłu). Koniec – ok. godz. 18:30.


Więcej informacji na temat wydarzenia znajduje się tutaj.


Kontakt w sprawie:

Ewa Sufin-Jacquemart, Fundacja Strefa Zieleni, tel. 664673700, ewa.sufin@gmail.com,

Artur Wieczorek, Zieloni, tel.: 791431128, artur.wieczorek@zieloni2004.pl.

Organizacje pozarządowe pozytywnie o klimatycznej propozycji grupy G77
piątek 2013-11-15

Wspólna propozycja grupy G77 odnośnie wypracowania mechanizmu zwalczania strat spowodowanych zmianami klimatu jest jednym z najważniejszych wydarzeń dotychczasowego COP19 w Warszawie - ocenili we wtorek przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Propozycja G77, czyli grupy ponad stu państw rozwijających się, dotycząca mechanizmu zwalczania strat spowodowanych zmianami klimatu, uwzględnia konieczność współpracy i lepszej globalnej koordynacji działań - powiedział Sven Harmeling z międzynarodowej organizacji pomocowej CARE International na spotkaniu organizacji pozarządowych, podsumowującym dotychczasowy przebieg COP 19 w Warszawie.

"Zmiany klimatu i związane z tym straty to problem coraz większej liczby krajów, także na poziomie gospodarczym. Dlatego tak ważne jest, żeby ustalić, jak można generować dla nich finansowe wsparcie, i jak je najlepiej wykorzystywać" - podkreślił Harmeling. Jak poinformował, w swojej propozycji G77 mówią też o potrzebie wypełniania dotychczasowych luk w wiedzy, dotyczących np. zasięgu lodu morskiego czy zakwaszenia oceanu. Informacje tego typu pozwalają bowiem lepiej oceniać ryzyko i narażenie poszczególnych części świata na groźne skutki zmian klimatu.

"Mechanizm musi być ustalony tu, w Warszawie, choć oczywiście pozostanie wiele szczegółów, które trzeba będzie dopracować później. Teraz jednak musi się pojawić wyraźny, poważny sygnał dotyczący samego mechanizmu - jak i tego, że straty mają wiele wymiarów, także nieekonomiczne, jak utrata dóbr kultury" - zaznaczał przedstawiciel CARE.

Zdaniem Harmelinga czas po uderzeniu w Filipiny tajfunu, do jakiego doszło w piątek, wydaje się najbardziej odpowiedni, by zdefiniować, co tak naprawdę znaczą "straty spowodowane zmianami klimatu". Mechanizmy z tym związane i ich finansowanie są jednym z głównych tematów rozmów podczas COP19. "Filipiny to kraj, który w ostatnich latach zainwestował naprawdę wiele w przygotowania do katastrofalnych zjawisk klimatycznych. Wdraża systemy wczesnego ostrzegania i szybkiego reagowania. A jednak okazał się jednym z okrutnych przykładów nasilania się strat spowodowanych zmianami klimatu, mimo działań adaptacyjnych" - mówił przedstawiciel CARE.

Grupa AOSIS - czyli państwa wyspiarskie i nisko położone - zaproponowały z kolei, aby oprócz ograniczania emisji gazów cieplarnianych ustalić również cele związane z wykorzystaniem energii i podniesieniem efektywności energetycznej - dodał szef delegacji Greenpeace Martin Kaiser. "To bardzo ważna inicjatywa, gdyż - jak widzimy - w wielu krajach przemysł wydobywczy chce zapobiec ustaleniu nowych regulacji dotyczących udziału energii odnawialnej albo zwalczania emisji" - dodał.

Oceniając dotychczasowe negocjacje Kaiser uznał, że już w Warszawie powinny zapaść decyzje dotyczące zmniejszenia emisji, większego wykorzystania energii odnawialnej i większej wydajności energetycznej - konieczne do tego, by w 2020 r. można było zawrzeć globalną umowę ws. przeciwdziałania zmianom klimatu. "Bez tego na konferencji stron w Paryżu (w roku 2015 - PAP) staniemy przed murem i skończy się podobnie, jak w Kopenhadze"(gdzie, mimo oczekiwań, spotkanie COP w 2009 r. zakończyło się brakiem porozumienia - PAP) - powiedział.

Źródło: PAP